"Tarcza Wschód" to sztandarowy projekt koalicji 13 grudnia, dzięki któremu zabezpieczona miała zostać wschodnia granica Polski. Mimo, że został zapowiedziany w maju ubiegłego roku, to nadal niewiele dzieje się w kwestii jego powstania. Szczytem kuriozum była budowa atrapy tylko po to, aby wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk na jej tle mógł przywitać ambasadorów państw UE w czerwcu br.
W poniedziałek jednak resort postanowił przekonać Polaków, iż budowa projektu faktycznie ma miejsce. Na profilu Sztabu Generalnego Wojska Polskiego zamieszono wpis z nagraniem, które rzekomo przedstawia proces budowy.
Narodowy Program Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód” to odpowiedź na rosyjską agresję na Ukrainę.
— Sztab Generalny WP (@SztabGenWP) July 20, 2025
Jej celem jest:
✔️wzmocnienie odporności Polski na ataki i wojnę hybrydową
✔️odstraszanie potencjalnych agresorów
✔️ochrona wojsk własnych i ludności cywilnej
✔️wykazanie,… pic.twitter.com/Vqcu2PAepD
"Kolejny propagandowy filmik"
Sceptycznie do materiału podszedł m.in. były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Jak zauważył, "niestety, zamiast konkretnej informacji na temat tego jak przebiega budowa Tarczy Wschód, otrzymujemy kolejny propagandowy filmik".
Wiceprezes PiS zastrzegł, że marketingowy ruch to nie wina Sztabu Generalnego WP ani całych Sił Zbrojnych. Jego zdaniem, są one "zmuszane przez wiceministra Tomczyka do udziału w marketingowym spektaklu, zamiast zajmować się realnym umacnianiem naszych granic".
"Umacnianie granicy poprzez rozmieszczanie przeciwczołgowych jeży i betonowych jerseyów rozpoczęliśmy jeszcze w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości, nie robiąc z tego medialnej szopki. Dotychczasowe działania Tomczyka to nic innego jak kontynuacja naszej inicjatywy"
– oznajmił.
Czas na decyzję Kosiniaka-Kamysza?
Błaszczak stwierdził jednak, że kontynuacja tych działań "odbywa się w bardzo złym stylu". – Więcej energii poświęcane jest przygotowywaniu kolorowych logotypów, prezentacji czy spotów - wskazał i dodał: "kulminacją było zaprzęgnięcie żołnierzy do tego żeby zbudowali makietę Tarczy Wschód, tak żeby wiceminister mógł się pochwalić przed zagraniczną delegacją".
"Zgodnie z założeniem projekt Tarczy Wschód miał obejmować m. in. magazyny materiałów, bunkry na środki bojowe, wieże systemowe, pola minowe, systemy antydronowe czy wysunięte bazy operacyjne. Papier przyjmie wszystko. Gorzej, że na tą żenadę w wykonaniu wiceministra patrzy cała Polska i przede wszystkim żołnierze"
– ocenił.
Jak podsumował były szef MON, "najwyższy czas żeby minister Kosiniak-Kamysz wyciągnął konsekwencje wobec największego szkodnika w resorcie, który jest tam tylko po to żeby robić PR na potrzeby własnej partii".