Iustitia
„Gazeta Polska”: Mordercy i złodzieje na wolność, spadki do zwrotu i wracacie do… poprzednich małżonków
Jeśli miałeś pecha i otrzymałeś prawomocny rozwód od „neosędziego”, a potem zawarłeś nowy ślub, to okaże się, że jest on nieważny i musisz wrócić do poprzedniego małżonka. Podobnie ze spadkiem – nieważne, że kupiłeś za niego mieszkanie. Teraz będziesz musiał go zwrócić. Ale będzie jeszcze lepiej: pedofile, mordercy i wszelkiej maści kryminaliści wkrótce mogą się stać beneficjentami pomysłów działaczy Iustitii, jeśli wejdą one w życie. Bo chcą oni – wspierani przez polityków Platformy Obywatelskiej – podważyć status 3 tys. sędziów, którzy przez minione sześć lat wydali około 6 milionów rozmaitych decyzji, m.in. wyroków.
„Zmasowana akcja przeciwko wolnemu wyborowi”. Sędzia Czubik dla Niezależna.pl o liście Reyndersa
„To są wszystko naczynia połączone, to jest zmasowana akcja przeciwko Polsce, przeciwko wolnemu demokratycznemu wyborowi” - mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl sędzia Paweł Czubik, komentując sytuację z listem Didiera Reyndersa do polskiego rządu i podobnych do niego głosów z sędziowskiej "Iustitii". Reynders kwestionuje status Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, w której orzeka także sędzia Czubik, a która to izba będzie decydowała o ważności wyborów.
"Gazeta Polska": Iustitia wskazuje nowy cel: wybory. Zaczęło się. Sędziowie czyhają przy urnie
Praworządność, niezawisłość, „wolne sądy” – pod tymi hasłami część środowiska sędziowskiego, skupiona głównie wokół Iustitii, protestowała przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości. Ale niektórzy nasi rozmówcy sugerowali, że narracja wkrótce się zmieni. I chyba już wszystko jasne… „Czas się obudzić” – zagrzmiał szef Iustitii Krystian Markiewicz, wskazując na Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która orzeka o ważności wyborów oraz rozpatruje protesty z nimi związane. Czas nie jest przypadkowy – wszak AD 2023 to rok wyborczy - czytamy w tygodniku "Gazeta Polska".