granica
„To głównie wynajęci ludzie”. Żołnierz broniący granicy o tym, kogo zsyłają białoruskie służby [WIDEO]
- To głównie wynajęci, opłaceni ludzie, przede wszystkim mężczyźni i to nie jacyś biedni mężczyźni - rośli, dobrze zbudowani - mówił o migrantach na polsko-białoruskiej granicy szeregowy Karol Szczepański w programie "13 Piętro". Mundurowy został niedawno uniewinniony od oskarżenia o nielegalne użycie broni podczas interwencji. Jak wyjaśnił, podczas zdarzenia uznał, że istnieje ryzyko zagrożenia życia.
Każdego dnia skazańcy z Ukrainy dostają się na teren Polski? "Nie mamy żadnego systemu"
- Nie została zawarta umowa z Ukrainą i polskie państwo nie dorobiło się systemowej współpracy zarówno na poziomie wymiaru sprawiedliwości, prokuratur czy służb, która umożliwiałaby stworzenie czerwonych alertów, listy osób niepożądanych, skazanych. Teraz mówimy o dywersantach, ale przez lata wjeżdżali i wjeżdżają skazani za inne przestępstwa i nie mamy żadnego systemu, który by pozwalał na weryfikację tych osób - tak o przekraczaniu granicy polskiej przez osoby skazane na Ukrainie mówił dzisiaj Tomasz Grodecki, dziennikarz portalu niezalezna.pl.
Tak Niemcy omijają procedury przy przerzucaniu do Polski migrantów. Jest oficjalna odpowiedź policji
- Policja federalna sprawdza osoby doraźnie w obszarze odpowiedzialności wynoszącym 30 kilometrów od linii granicznej w głąb kraju. Uznaje się, że dana osoba nie wjechała do kraju, dopóki nie zostaną zakończone działania policyjne bezpośrednio związane z granicą - poinformowała niemiecka policja w odpowiedzi na pytanie Aleksandry Fedorskiej. - Niemcy po prostu uważają, że ktokolwiek znajdzie się 30 km od polskiej granicy w głąb Niemiec, to oni mają prawo uznać, że przyjechał z Polski i mają go prawo do Polski odesłać - wyjaśnia Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika.