Sprawa fałszywych alarmów bombowych wymierzonych w rodzinę prezydenta Karola Nawrockiego i dziennikarzy TV Republika zatacza coraz szersze kręgi i wykracza poza granice Polski. Śledczy skierowali wnioski o międzynarodową pomoc prawną m.in. w celu zabezpieczenia dowodów elektronicznych. W krajowym wątku śledztwa panuje chaos. Prokuratura dopiero po czasie zaczęła przyznawać dziennikarzom status poszkodowanych, podczas gdy jeszcze niedawno przekonywała, że... pokrzywdzonych w tej sprawie w ogóle nie ma.
Telewizja Republika przeprowadziła w niedzielę specjalną akcję. Widzowie okazali jej niesamowite wsparcie i w ciągu 9 godzin zebrali ogromną kwotę na opłatę za koncesję naziemną. Według danych przekazanych przez stację około 30 tys. osób wpłaciło łącznie 2 mln zł. - Dziś po raz kolejny pokazaliście, czym jest prawdziwa SOLIDARNOŚĆ. To słowo dla Polaków ma szczególne, historyczne znaczenie. Nieraz udowadnialiśmy, że kiedy jesteśmy razem, potrafimy obronić to, co dla nas najważniejsze - podkreślił Tomasz Sakiewicz, prezes Telewizji Republika.
- Dziś na Kahlenbergu powinny wybrzmieć pytania o szczególnej doniosłości i aktualności - o to, kim dzisiaj są chrześcijanie, Europejczycy, co ich łączy i „w imię jakich wartości gotowi jesteśmy podejmować wspólną ciężką pracę i ponosić wyrzeczenia, a w imię czego walczyć i narażać życie” – podkreślił prezydent Karol Nawrocki w liście odczytanym w niedzielę.