Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Berek zapytany, co będzie, jeśli prezydent go nie przyjmie. "Nie namówicie mnie, żebym to mówił"

Absolutnie nie namówicie mnie państwo na to, żeby mówić, co się będzie działo, gdyby się zadziało tak, że prezydent czegoś nie będzie wykonywał - powiedział w Sejmie Maciej Berek, pytany przez dziennikarzy, co stanie się, jeśli nie otrzyma zaproszenia na ślubowanie na sędziego TK od prezydenta RP.

W piątkowym głosowaniu Sejm wybrał Macieja Berka - do niedawna ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, a przed laty kandydata PO do Sejmu - na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wybór nowego sędziego konieczny w związku z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.

Opozycja transfer wprost z rządu do TK ocenia jako ewidentny konflikt interesów. Zwraca uwagę także na brak spełnienia kryteriów dla kandydata na sędziego TK przez Berka.

Dzisiaj Maciej Berek spotkał się z Włodzimierzem Czarzastym, marszałkiem Sejmu. 

Po spotkaniu zapytany przez dziennikarzy o kwestię jego ślubowania Berek powiedział, że prezydent Karol Nawrocki nie kontaktował się z nim w tej sprawie.

- Głosowanie było w piątek. Jest poniedziałek przed południem, więc myślę, że jeszcze chwila. Kadencja moja jako sędziego, zgodnie z terminami, które są wyznaczone, rozpoczyna się 16 września i do Kancelarii Prezydenta trzeba kierować pytanie, w jakim trybie, w jaki sposób się to zadzieje - powiedział.

Dodał, że zaczeka do 15-16 września.

Zapytany o scenariusze, które nastąpią, jeśli nie zostanie zaproszony na ślubowanie do Pałacu Prezydenckiego, odpowiedział:

- Głęboko wierzę w to, że będziemy postępowali zgodnie z prawem i zgodnie z tym, co jest wyznaczone przez przepisy. Absolutnie nie namówicie mnie państwo na to, żeby mówić, co się będzie działo, gdyby się zadziało tak, że prezydent czegoś nie będzie wykonywał.

Źródło: niezalezna.pl, PAP, 300polityka.pl

NAJNOWSZE Polska