Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rząd Tuska chce głodzić Trybunał Konstytucyjny. Polacy jasno odpowiedzieli, co o tym myślą

Polacy są przeciwni głodzeniu Trybunału Konstytucyjnego, a tak należy tłumaczyć brak finansowania dla instytucji w budżecie na nowy rok 2027. Zdaniem większości badanych, nie jest to dobry sposób na wprowadzenie zmian w TK, a konstytucyjne organy państwa powinny mieć zapewnione finansowanie niezależnie od ich oceny.

W projekcie przyszłorocznego budżetu, który w ubiegły piątek trafił do Rady Dialogu Społecznego, nie przewidziano i nie ujęto budżetu Trybunału Konstytucyjnego.

„W przypadku Trybunału Konstytucyjnego minister finansów nie otrzymał skutecznie aktu planistycznego podlegającego włączeniu do projektu ustawy budżetowej na rok 2027” - wskazano. W tym roku budżet ten był określony na około 67,4 mln zł.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

- Trybunał Konstytucyjny nie otrzyma ani złotówki z budżetu państwa. Dlaczego? TK nie złożył planu dochodów i wydatków. Zgromadzenie Ogólne zwołano z rażącym naruszeniem prawa - bezprawnie wykluczając z niego prawidłowo wybranych sędziów. Przepisy prawa obowiązują każdy organ w Polsce - stwierdził z kolei Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości.

Prezes TK Bogdan Święczkowski przekazał ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu projekt budżetu TK na 2027 r. Dodał, że projekt ten dwukrotnie był przedmiotem obrad zgromadzenia sędziów TK, ale z braku kworum nie został przez nie przyjęty i dlatego informację o nim przekazuje prezes TK. 

Polacy przeciwni głodzeniu Trybunału

Jak na całą sprawę patrzą Polacy? Jak wynika z sondażu SW Research dla "Dziennika Gazety Prawnej" - 55 proc. badanych jest zdania, że odcięcie finansowania nie może być sposobem nacisku na Trybunał Konstytucyjny.

28 proc. Polaków uważa, że TK wymaga zmian, ale nie powinny być przeprowadzane poprzez odcięcie środków. 27 proc. jest z kolei zdania - że niezależnie od oceny, organ konstytucyjny powinien mieć zapewnione finansowanie.

Głodzenie TK jako sposób dążenia do zmian akceptuje 21 proc. badanych. Co piąty Polak nie ma zdania w tej sprawie.

Święczkowski: Nie będę zwracał się do Tuska o pieniądze

W TV Republika prezes TK, Bogdan Święczkowski wskazał, że zgromadzenie ogólne dwukrotnie było zakłócane.

Pierwsze zostało zakłócone przez dwie osoby, które nie zostały zaproszone, a wtargnęły na teren zgromadzenia. Za drugim razem zaprosiłem dwie osoby wybrane przez Sejm na sędziów, które nie złożył ślubowania - uczestniczyły w tym zgromadzeniu, wypowiadały się, natomiast wobec zachowania sędziego [Dariusza] Szostka i sędzi [Magdaleny] Bentkowskiej, którzy nagle opuścili ZO, nie odbyło się głosowanie nad budżetem Trybunału, nie było kworum - mówił Święczkowski.

- Jeśli nie będzie pieniędzy dla sędziów, dla pracowników, na funkcjonowanie TK, to jest tylko i wyłącznie odpowiedzialność sędziów Bentkowskiej i Szostka, którzy wyszli ze zgromadzenia ogólnego. Oni wyszli, żeby zaprotestować, że w ZO biorą udział tzw. sędziowie-dublerzy i nie bierze udziału tych czterech, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem

- dodał.

Bogdan Święczkowski wskazał, że nie wie jeszcze, czy podejmie kolejną próbę zwołania zgromadzenia ogólnego.

- Być może Tuskowi się wydaje, że nie da finansowania na TK, a potem ja będę zwracał się o pieniądze z rezerwy celowej czy ogólnej na wynagrodzenia czy stany spoczynku - tak nie będzie. Ja nie będę występował o rezerwę, żeby nikt mi nie powiedział i sam nie będę się narażał na to, że będę ograniczał niezależność TK jako najważniejszego elementu władzy sądowniczej, oraz żeby Tusk nie wpływał na niezawisłość sędziów TK - wskazał.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska