Otwarcie kolejnego odcinka drogi ekspresowej łączącej Polskę zachodnią z sąsiadami to dla Donalda Tuska kolejny powód do przechwałek. Problem w tym, że szef koalicji 13 grudnia znów przekuł sukces poprzedników w... swój.
Wrażliwe dla bezpieczeństwa państwa informacje i dane żołnierzy z jednostek na flance wschodniej - takie dokumenty znalazły się w śmieciach nielegalnie porzuconych na jednej z prywatnych działek. Zrobili to najprawdopodobniej pracownicy firmy, która remontowała budynki armii. Właściciel przedsiębiorstwa jednak już wcześniej został zatrzymany w związku z zarzutami prokuratorskimi. SKW nie odpowiedziała, czy sprawdzała go przed zawarciem umowy z wojskiem.