Paryż z uwagą przygląda się procesowi 42-letniej Algierki Leïli Y., która zasiadła na ławie oskarżonych z powodu przerażających zarzutów. Kobieta - nielegalna rezydentka, legitymująca się fałszywymi dokumentami i fikcyjnym imieniem - zatrudniona jako niania w jednym z paryskich domów, podtruwała rodzinę chlebodawców środkami wybielającymi. Nie oszczędziła nawet podopiecznych w wieku dwóch, pięciu i siedmiu lat. Oskarżona przyznała, że jej działania motywowane były nienawiścią rasową i etniczną, gdyż rodzina, dla której pracowała, miała żydowskie korzenie oraz "władzę i pieniądze".
Bitcoiny zostały przelane na portfel kryptowalutowy utworzony specjalnie na potrzeby śledztwa – informuje „Codzienną” rzecznik Prokuratury Krajowej. Chodzi o poręczenie majątkowe Pawła Szopy, oskarżonego ws. sprawy RARS, które opłacił kryptowalutą. W lutym tego roku prokuratura przyjęła od niego 2,5 bitcoina (BTC), co stanowiło równowartość około miliona złotych. Teraz kurs BTC spadł i kaucja Szopy jest już warta o prawie 200 tys. zł mniej. – Tusk od kilku dni przekonuje Polaków, że kryptowaluty to samo zło i brak nowej ustawy to eldorado dla przestępców, a okazuje się, że nawet prokuraturze nie przeszkadza ani kryptowaluta, ani brak nowej ustawy – podkreśla poseł Marcin Warchoł.