Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed silnym wiatrem w dwunastu województwach - od północnego zachodu po południowy wschód Polski. Najsilniej będzie wiało na Wybrzeżu, gdzie alert wydało również Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
„Ponad 2000 interwencji strażaków w związku z silnym wiatrem”
– napisała na platformie X Państwowa Straż Pożarna w poniedziałek po południu.
Strażacy zaapelowali także, aby nie chować się pod drzewami oraz unikać otwartej przestrzeni. „Jeśli zaskoczy Cię nawałnica - szukaj schronienia w budynku lub bezpiecznym miejscu” – zaznaczono.
Ponad 2000 interwencji strażaków w związku z silnym wiatrem.
— Państwowa Straż Pożarna (@KGPSP) April 6, 2026
❌ Nie chowaj się pod drzewami
❌ Unikaj otwartej przestrzeni
Jeśli zaskoczy Cię nawałnica - szukaj schronienia w budynku lub bezpiecznym miejscu.
więcej na https://t.co/zRygY5DmKS oraz https://t.co/6xevmUBtrw pic.twitter.com/o3IBwRpLLG
Z powodu silnego wiatru strażacy na Pomorzu od niedzieli do poniedziałku interweniowali 82 razy. Jak podał st. kpt. Andrzej Piechowski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku, połowa interwencji miała miejsce w Poniedziałek Wielkanocny.
Ponad 120 razy interweniowali także strażacy w woj. łódzkim. Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce w Łodzi, gdzie spadający konar ranił kierowcę samochodu dostawczego.
Ponad 500 razy interweniowali od rana w poniedziałek strażacy związku z wichurami, które przechodzą nad Lubelszczyzną. Uszkodzony został m.in. dach szpitala w Międzyrzecu Podlaskim. W Bobrownikach w pow. ryckim mężczyzna został porażony prądem - dotknął ogrodzenia, na którym wisiały zerwane linie energetyczne. – Strażacy wstępnie udzielili mu pomocy i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego. Mężczyzna był przytomny, trafił do szpitala – wyjaśnił kpt. Stachyra. Z danych PGE Dystrybucja wynika, że ponad 7 tys. odbiorców w woj. lubelskim pozostaje w poniedziałek popołudniu bez prądu.
W poniedziałek w wyniku silnego wiatru, który uszkodził linie energetyczne, bez prądu na Podkarpaciu jest ok. 3 tys. odbiorców. Najwięcej w okolicach Krosna, Stalowej Woli i Sanoka. Strażacy interweniowali ponad 70 razy, głównie usuwali z dróg i chodników powalone gałęzie i konary.