Sejm nie zgodził się na odrzucenie weta prezydenta Karola Nawrockiego do obszernej reformy procedury karnej, czyli na ponowne uchwalenie tej ustawy. Dotyczyła ona m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów. Do uchylenia prezydenckiego weta zabrakło 20 głosów. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki mówił w Sejmie, że Karol Nawrocki nie zgadza się na przedłużające się tymczasowe aresztowania, ale nie zgadza się także „na to, żeby chronić pedofilów”.
Przepisy, które miały wejść, godziły w ochronę małoletnich, na co zwracaliśmy uwagę również w publikacjach Niezalezna.pl. O weto apelowały także środowiska prawnicze. Ustawa zakładała, że organy ścigania nie będą mogły stosować tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstwa z art. 200a par. 2, czyli
"Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych, i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
- To pokazuje, jak niedopracowane były te przepisy i dlaczego pan prezydent zawetował tę ustawę - stwierdził Bogucki.
Po zawetowaniu ustawy na stadionach wiele grup kibiców wywiesiło transparenty, które odebrano jako protest przeciwko decyzji prezydenta. Po spokojnym przeanalizowaniu tego, o czym mówi środowisko prezydenta, kibice przyznają jednak rację Karolowi Nawrockiemu. Fani Górnika Zabrze podczas meczu w Wielką Sobotę z Cracovią (3:0) wywiesili wymowny transparent.
Art. 60 to przywilej dla największych k*** i śmieci, trzeba zmian w lipnym prawie, ale nie kosztem dzieci.
– napisali dosadnie kibice Górnika.