W niedzielę rano nad Polską przeleciał człon chińskiej rakiety nośnej ZQ-2E, ważący około pięciu ton. Obiekt został zarejestrowany przez kamery sieci bolidowej Skytinel. Jak podkreślają jej przedstawiciele, zaobserwowany przelot nie oznaczał zagrożenia deorbitacją nad naszym krajem. Polska Agencja Kosmiczna zapowiedziała publikację końcowego komunikatu po sprawdzeniu zebranych danych.
Tajemniczy obiekt miał być słyszany w nocy w okolicach Zalewu Zemborzyckiego, a służby od kilku godzin przeczesują teren. Policja przyznaje, że dotąd niczego nie znaleziono. "Na obecną chwilę niczego nasi policjanci ani żołnierze WOT nie odnaleźli, ale te działania jeszcze się w tym miejscu nie zakończyły" - poinformowała nadkom. Anna Kamola, rzecznik prasowa KWP w Lublinie. W rozmowie z TV Republika, Jacek Sasin, polityk PiS wskazał: "mieliśmy całą serię kompromitacji z alarmami, które, syrenami, które wyły po tym jak obiekt spadł albo z ostrzeżeniami, które przychodziły po czasie, nieprecyzyjne albo w ogóle nie w te rejony...".
Piotr W., obrońca Trybunału Konstytucyjnego zatrzymany w piątek w Warszawie, usłyszał prokuratorskie zarzuty. Jak poinformował jego pełnomocnik, mec. Bartosz Malewski, mężczyzna nie przyznał się do winy. Z relacji adwokata wyłania się niepokojący obraz traktowania zatrzymanego przez organy ścigania, obejmujący m.in. wielogodzinne przetrzymywanie w kajdankach i ograniczanie prawa do obrony. Sprawa od początku budzi ogromne kontrowersje i jest szeroko opisywana przez portal Niezalezna.pl oraz Telewizję Republika.