Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście zawnioskowała o miesięczny areszt tymczasowy dla Piotra W., brutalnie zatrzymanego w piątek uczestnika miasteczka namiotowego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Wcześniej usłyszał zarzuty zmuszenia funkcjonariuszy Policji do zaniechania czynności i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji, przy czym w przypadku jednego z funkcjonariuszy - z zagrożeniem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Posiedzenie aresztowe. Manifestacja pod gmachem sądu
Po usłyszeniu wniosku o areszt, mężczyzna zemdlał i został przewieziony do szpitala, gdzie spędził kilka godzin na badaniach. Dziś o godz. 11:30 Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia ma rozpatrywać wniosek aresztowy.
Zdaniem rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotra A. Skiby, areszt ma "zabezpieczyć badania sądowo-psychiatryczne podejrzanego".
Od początku [podejrzany] nie chciał wskazać danych osobowych i adresowych w tej sprawie. Istnieje zatem obawa ukrywania się i utrudniania czynności procesowych
– zaznaczył prok. Skiba.
Obrońcy Piotra W. wniosek o areszt uznają za pozbawiony racjonalności. Liczne stowarzyszenia prawnicze wyrażają podobną opinię.
Do licznej obecności pod gmachem Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieści wezwała Telewizja Republika oraz Kluby "Gazety Polskiej".
Dzisiaj godzina 11:30. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia, posiedzenie aresztowe w sprawie pana Piotra. Przybywajmy. Każdy, kto może, niech jedzie i manifestuje swój sprzeciw wobec tych bandyckich metod. Chcą człowieka odizolować od społeczeństwa. Chcą, żeby nie mógł opowiedzieć o tym, co go spotkało, żeby nie mógł przedstawić swojej prawdziwej wersji wydarzeń. Chcą go po prostu zamknąć, wsadzić do aresztu. Posiedzenie aresztowe to jest kolejna doba, kiedy pan Piotr skuty w kajdany przebywa pod czujnym okiem opresyjnej władzy. 11:30, ulica Marszałkowska 82, Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia.
– wezwał Miłosz Kłeczek.
Jak dodał: "musimy tam być, musimy się stawić, pokazać wsparcie i pokazać swój manifest wobec tego, co się dzieje. Ten człowiek powinien być wolny, powinien być pod opieką lekarza, a nie skuty w kajdany, nieprzytomny najpierw w karetce, potem traci przytomność, kiedy wnioskują dla niego o areszt, nie dają możliwości rozmowy z adwokatem, blokują dostęp do rodziny, do swojej małżonki. Co się dzieje? To jest Białoruś? 11:30, Marszałkowska 82, posiedzenie aresztowe. Chcą człowieka zamknąć za niewinność. Znamy już takie historie. Więc proszę państwa o to, żeby przed tym Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia się dzisiaj pojawić".