Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ile wynosi realny staż Berka jako radcy prawnego? Internauta sięgnął do dokumentów i dał odpowiedź

Użytkownik X Andrzej Filipowicz, w ramach dostępu do informacji publicznej, uzyskał z Kancelarii Sejmu dokumenty, jakimi dysponowała Kancelaria oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka w momencie wyboru Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Między innymi na ich podstawie ocenił, że realny staż Macieja Berka w zawodzie radcy prawnego to w maksymalnym wymiarze 3 lata i 8 miesięcy. O ponad 6 lat za mało do ustawowego wymogu dla sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

W środę wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek uczestniczył w pseudoślubowaniu u marszałka Włodzimierza Czarzastego na terenie Sejmu. Następnie Berek, wspólnie z Krystianem Markiewiczem, Maciejem Taborowskim, Marcinem Dziurdą i Anną Korwin-Piotrowską, którzy wcześniej zdecydowali się na analogiczny krok, udał się do siedziby Trybunału.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski odmówił nawiązania stosunku służbowego ze wszystkimi pięcioma osobami. Uzasadnił swoją decyzję brakiem złożenia ślubowania przed prezydentem RP, co jest warunkiem koniecznym do objęcia obowiązków sędziego. W konsekwencji żadna z tych osób nie została przez prezesa TK dopuszczona do orzekania.

Kancelaria Prezydenta RP domaga się wyjaśnienia kwestii stażu pracy Berka jako radcy prawnego. Zgodnie z ustawą, by zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, Berek musiałby mieć co najmniej 10-letni staż pracy. Brak rzetelnego wyjaśnienia tej kwestii legł u podstaw braku odebrania ślubowania od wybranego przez Sejm byłego ministra.

Co mówią dokumenty

Użytkownik X Andrzej Filipowicz, w ramach dostępu do informacji publicznej, uzyskał z Kancelarii Sejmu dokumenty, jakimi dysponowała Kancelaria oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka w momencie wyboru Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

W zgłoszeniu kandydatury Berka można przeczytać, że wykonuje "zawód rady prawnego od 2001 r. Jest członkiem Okręgowej Rady Radców Prawnych, a także ekspertem Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych".

W uzasadnieniu zgłaszający piszą, że "dr Maciej Berek jest radcą prawnym czynnie wykonującym zawód od 25 lat".

Filipowicz dodał, że już w momencie spekulacji nad kandydaturą Berka dziennikarz Patryk Słowik kwestionował to, że spełnia on wszystkie wymogi formalne. Stwierdził ponadto, że według jego obliczeń, staż Berka jako radcy prawnego wynosił ok. 14 miesięcy. To okres w latach 2022-2023, kiedy Berek prowadził jednoosobowo kancelarię radcowską.

Jabłoński badał sprawę

Przywołał wypowiedź posła Rozwoju Plus, Pawła Jabłońskiego, która padła podczas posiedzenia komisji sejmowej.

- Drodzy państwo, od trzech tygodni prowadzę kontrolę poselską we wszystkich instytucjach, co do których miałem informację, że pan minister Berek mógł w nich pracować czy świadczyć im usługi. Powiem państwu, że na razie te odpowiedzi są takie, że w zasadzie nigdzie on nie wykonywał zawodu radcy prawnego

- powiedział Jabłoński.

Berek odparł, że "wystarczyło w Krajowej Izbie Radców Prawnych sprawdzić dostępny rejestr radców prawnych i sprawdzić mój status, od ilu lat wykonują zawód radcy prawnego". Przekonywał, że "zawód radcy prawnego tym się różni od zawodu adwokata, że pozostawia dużą elastyczność w formach wykonywania zawodu".

Jabłoński zakwestionował wpisy w rejestrze i przywołał odpowiedź z biura RPO, które poinformowało, że "Berek nie był tam zatrudniony na stanowisku radcy w rozumieniu ustawy".

Sejm nie miał kluczowych danych?

Z ustaleń Filipowicza wynika, że w dokumentach, jakimi dysponował Sejm, "nie ma żadnej informacji z Krajowej Izby Radców Prawnych czy Okręgowej Izby Radców Prawnych'.

"Jednak pomimo braku przedłożenia przez kandydata, a tym bardziej przez Komisję, jakichkolwiek dokumentów potwierdzających staż pracy Macieja Berka jako radcy prawnego czy nawet choćby potwierdzenie tego, że posiada uprawnienia radcy prawnego, Komisja przegłosowała kandydaturę Macieja Berka jako kandydata na urząd sędziego TK. Czyli tym samym Przewodniczący Komisji poseł Paweł Śliż pozwolił na niedopełnienie własnych obowiązków i poświadczono nieprawdę, jakoby kandydat spełniał warunki formalne by w ogóle ubiegać się o urząd sędziego TK"

- napisał Filipowicz.

Zaświadczenie z Okręgowej Izby Radcy Prawnych Berek pokazał publicznie w mediach społecznościowych już po głosowaniu nad swoją kandydaturą.

Filipowicz zaznacza, że stoi ono w sprzeczności z danymi ze zgłoszenia kandydata, w którym przekazano, że zawód radcy wykonuje od 2001 r. Według OIRP ślubowanie złożył we wrześniu 2002 r.

Ośrodek Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych, którego ekspertem był Berek, wydał w 2019 r. stanowisko, czym jest a czym nie jest wykonywanie zawodu radcy prawnego.

"Jako ekspert Maciej Berek musiał rozumieć, na czym polega, a na czym nie polega wykonywania zawodu radcy prawnego"

- wskazuje Filipowicz.

"Sąd Najwyższy wielokrotnie zajmował się sprawami, w których konieczna była ocena, czy wcześniejsza praca rzeczywiście spełniała ustawowe wymogi kwalifikacyjne. Z tego orzecznictwa wynika, jak istotne jest indywidualne podejście do każdej sprawy. Nie wystarczy samo posiadanie uprawnień radcy prawnego ani zatrudnienie na stanowisku związanym z prawem. Trzeba dokładnie przeanalizować przebieg zatrudnienia, treść umów, formalnie zajmowane stanowiska, zakres powierzonych obowiązków i faktycznie wykonywane czynności. O spełnieniu wymogu ustawowego nie może decydować domniemanie ani sama nazwa stanowiska — muszą za tym przemawiać konkretne fakty i dokumenty. Czyli dokładnie to, czego nie zostało zrobione przez Kancelarię Sejmu oraz Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka w stosunku do oceny stażu pracy Macieja Berka jako radcy prawnego"

- zaznaczył Andrzej Filipowicz.

Użytkownik X przywołał tekst dziennikarza niezalezna.pl Tomasza Grodeckiego dotyczący luk i nieścisłości w dokumentacji dotyczącej stażu Macieja Berka.

3 lata i 8 miesięcy

Filipowicz, po analizie dokumentów, także w świetle stanowiska OBSiL KRRP, ocenił długość stażu Berka na maksymalnie ok. 3 lata i 8 miesięcy.

"Według mojego zestawienia staż zawodowy Macieja Berka wynosi 1345 dni, czyli około 3 lata i 8 miesięcy. Jest to wariant maksymalnie korzystny dla kandydata, ponieważ zaliczam w nim również okresy pracy na stanowisku doradcy prawnego w Najwyższej Izbie Kontroli, choć samo zajmowanie tego stanowiska nie przesądza o możliwości zaliczenia tych okresów do stażu wykonywania zawodu radcy prawnego. Jeżeli jednak odejmiemy oba okresy zatrudnienia na stanowisku doradcy prawnego w NIK, pozostaje 387 dni, czyli około 1 rok i 22 dni, przypadających na prowadzenie własnej kancelarii radcy prawnego w okresie od 21 listopada 2022 r. do 12 grudnia 2023 r. Nawet przy przyjęciu założenia najbardziej korzystnego dla Macieja Berka wyliczony okres wynosi zaledwie około 3 lata i 8 miesięcy, a więc jest znacznie krótszy niż wymagane 10 lat wykonywania zawodu radcy prawnego"

- napisał Andrzej Filipowicz.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska