O godzinie 14 rozpoczęła się wielka manifestacja pod Trybunałem Konstytucyjnym, w której biorą udział tysiące patriotów. Do zebranych przemawiał Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Borowski.
Kiedy się dowiedziałem w czwartek że istnieje realne zagrożenie zajęcia Trybunału Konstytucyjnego, rano o 9 stanąłem tu z naszym namiotem i zaczęli dołączać do nas następni. Naprawdę jestem wdzięczny że jestem tu z klubowiczami "Gazety Polskiej", bo to oni nadali temu przedsięwzięciu życia. Robert (Bąkiewicz-red.) dołączył, potem następni, teraz dołączyła Solidarność
– podkreślił.
- 20 grudnia przed telewizją mówiłem: "kto walczy o wolność musi się liczyć z represjami". I liczę się z tym. I Piotrek też się liczył przyjeżdżając tu. Wiedział że coś złego może go spotkać i spotkało - dodał Adam borowski.
To jest ostoja, to jest twierdza naszej suwerenności, bo potem będzie Narodowy Bank Polski i prezydent. I chcę Wam podziękować, bo pewnie jak wszyscy tu jesteśmy, głosowaliśmy na Karola Nawrockiego. Ja biorę za swój wybór odpowiedzialność. Bo Karol Nawrocki nie poszedł na ten urząd, by oglądać żyrandole, tylko poszedł na ten urząd wiedząc, kogo ma za przeciwnika. On podjął się walki z tym łobuzem, który niszczy Polskę. My wszyscy, niezależnie pod jakim sztandarem, jesteśmy legionami prezydenckimi i musimy naszego prezydenta obronić. My go wybraliśmy, on jest naszym głosem w pałacu prezydenckim
– podkreślił Borowski.