– To jest postępujące bezprawie. Adam Bodnar zaczął, Waldemar Żurek jeszcze wcisnął pedał gazu i jedzie na ścianę – mówił w Telewizji Republika sędzia Łukasz Piebiak. Prezes Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski w mocnych słowach odniósł się do chaosu prawnego, który trwa w Polsce. Nie oszczędził jednak również Pałacu Prezydenckiego, wskazując, że mimo zmiany lokatora w sierpniu ubiegłego roku sędziowie wciąż czekają na nominacje.
50 tys. zł zadośćuczynienia za bezpodstawne zatrzymanie otrzymał świeżo upieczony ojciec, który dzień wcześniej przywiózł do domu ze szpitala żonę z nowo narodzonym dzieckiem. Choć przepisy pozwalają na roszczenia regresowe wobec prokuratorów, w praktyce śledczy nie odpowiadają za błędy z własnej kieszeni.
"Zabrano akta obrończe jednego z sędziów, (...) a także dokumenty prywatne sędziów. Pakowano to wszystko do worków. Prokurator chciał oddać te akta obrończe, ale już nie mógł, bo nikt tego nie mógł znaleźć. Oczywiście będziemy składać zażalenie, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, być może również indywidualne zawiadomienia" - tak opisała chaos podczas przeszukania przez prokuratorów w budynku Krajowej Rady Sądownictwa szefowa tej instytucji Dagmara Pawełczyk-Woicka.