"Krytyka Polityczna" poinformowała, że redakcja zamyka obecną stronę i pracuje nad nową. Jak przekazała Kaja Puto, szefująca portalowi od maja 2025, do odświeżenia formuły tytułu zabrakło środków po tym, gdy USAID zaprzestała swojego wsparcia. Nie przeszkadza to jednak "Krytyce Politycznej" w opowiadaniu o swojej rzekomej niezależności - i to zdanie przed tym, że bez amerykańskich wpływów nie są w stanie funkcjonować.
Nie publikujemy reklam, nie jesteśmy finansowani przez partie ani przez korporacje. W wyniku likwidacji USAID przez Donalda Trumpa zabrakło nam pieniędzy, by ukończyć nową stronę
– przyznała redaktor naczelna internetowego wydawnictwa.
Tuba propagandowa lewicowych radykałów
"KP" pisze o sobie, że publikuje "opinie z różnych zakątków spektrum lewicowej debaty – w tym te, które idą pod prąd społecznym emocjom", a także "opowiadamy o problemach zwykłych Polaków i szuka na nie recept". Jednym z jej felietonistów był Jaś Kapela, kontrowersyjny celebryta, znany z zamiłowania do narkotyków i przedstawiający się jako poeta. To zapewne jego twórczość na stronach lewicowego portalu zaliczona została przez redakcję jako idąca "pod prąd społecznym emocjom". Kapela wzywał bowiem do tak radykalnych kroków, jak zmuszenie obywateli do obowiązkowego weganizmu, mieszkania w mniejszych mieszkaniach i zakazania im latania.
- Jeśli propozycja zniesienia prywatnej własności samochodów wydaje się na razie zbyt radykalna, to może przynajmniej zakażemy jeżdżenia samochodem, w których nie ma przynajmniej dwóch osób - proponował w "Krytyce Politycznej" zupełnie serio Kapela.
Spędziwszy ostatnie dwa lata w dwie osoby na przestrzeni 36 metrów, jestem przekonany, że nikt nie potrzebuje więcej niż 18 metrów na głowę, a pewnie starczyłoby 15, i do tego powinniśmy dążyć. Dlatego poprzeć należy postulat Akcji Socjalistycznej, aby wprowadzić zakaz posiadania więcej niż jednego mieszkania, a docelowo może nawet znieść własność prywatną powyżej 15 metrów kwadratowych mieszkania na osobę
– postulował dalej publicysta.
Nie był zresztą jedyny.
Świeży tekst, opublikowany jeszcze w dniu ogłoszenia zawieszenia działalności, krytykował zaś decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o rewizji pomocy, jakiej Polska dostarcza Ukrainie i Ukraińcom. "Ukraińscy uchodźcy coraz bardziej stają się zakładnikami walki KO i PiS" - zaanonsowała dramatycznie ukraińska dziennikarka, mieszkająca w Polsce, Olena Babakova. Przeglądając więcej tekstów opisywanego medium, łatwo zauważyć, że "Krytyka Polityczna" lubuje się w krytykowaniu polskiego społeczeństwa, wymaganiu od niego nieustannego rachunku sumienia i udzielaniu mu "dobrych rad", jak powinno meblować swoje państwo i jakie to horrendalne długi Polska ma wobec świata.
Znajomość polskiej historii nie pozwala na samozadowolenie w kwestii naszej narodowej gościnności wobec przybyszy z innych państw. Prawda jest bowiem taka, że to nie my przyjmowaliśmy uchodźców – to nas przyjmowano
– przekonuje w jednym z artykułów Robert Herzyk.
W innym z kolei tekście czytamy, że ze względu na piekło, jakim jest afrykańska Erytrea, wszystkie wnioski Erytrejczyków o ochronę międzynarodową powinny zostać zaakceptowane przez polskie władze. Powodem jest drakońskie prawo, obowiązkowa służba wojskowa, a także dramatyczne zacofanie państwa. Z tekstu dowiadujemy się na przykład, że "nie ma tam roamingu, kart kredytowych, bankomatów, niezależnych mediów, a od 2001 roku – ani jednego zagranicznego korespondenta".
Wnioski Erytrejczyków o ochronę międzynarodową są powszechnie akceptowane – nawet w 100 proc., jak w Polsce w 2024 roku (dane Urzędu ds. Cudzoziemców) – bo zagrożenie, przed którym uciekają, trudno zlekceważyć. Polski rząd podjął jednak wyzwanie. Według Straży Granicznej ludzi uciekających z Erytrei można odsyłać, nawet nie rozpatrując ich wniosków o azyl
– grzmi w swoim artykule Beata Błaszczyk.
"Krytyka Polityczna" chętnie suflowała również alternatywny punkt widzenia na historię, buntując się nierzadko przeciwko nazywaniu historii historią, a to z powodu rzekomej stronniczości nazwy tej dziedziny: "his" w języku angielskim oznacza bowiem zaimek "jego". Lewicowi myśliciele postanowili "wyrównać" tę niesprawiedliwość, pisząc o "herstorii", czyli o kobiecej perspektywie w badaniu przeszłości ("her" to dla odmiany angielski zaimek oznaczający "jej").
Krew rannego to jest ta krew, której miejsce jest w pamięci, a krew miesięczna, która się zatrzymuje, już nie
– na takie "błyskotliwe" spostrzeżenia i refleksje miał szansę natknąć się w "Krytyce Politycznej" czytelnik.
USAID - narzędzie do realizacji interesów lewicowego lobby z USA
"Krytyka Polityczna" byłą jednym z podmiotów, których działalność w dużej mierze uzależniona była od finansowania USAID (Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego). Agencja ta, w mediach nazywana "pomocową", kojarzyć by się mogła przede wszystkim ze wspieraniem inicjatyw humanitarnych w krajach Trzeciego Świata. Po części rzeczywiście tak było, a amerykańskie pieniądze trafiały np. do Afryki, by walczyć z epidemią HIV oraz AIDS. Jednak USAID, którego wydatki w 2023 roku wyniosły aż 72 mld dolarów amerykańskich, wspierał finansowo nie tylko najbardziej potrzebujących w najbiedniejszych krajach świata. Okazało się, że z większości budżetu pomocowego agencji korzystały również przedsięwzięcia służące wywieraniu wpływu na społeczeństwo. W Europie najbardziej jaskrawym przykładem tego działania było finansowanie działalności dziennikarzy mediów lewicowych i liberalnych. Takich, jak “Gazeta Wyborcza", Politico, OKO.press i TVN i zawieszająca właśnie swoją działalność "Krytyka Polityczna".
Zamknięcie USAID zostało ogłoszone przez Elona Muska za pośrednictwem należącej do niego platformy społecznościowej X 3 lutego 2025. Amerykański Sąd Najwyższy usiłował wstrzymać tę rewolucyjną decyzję popieraną przez prezydenta Donalda Trumpa, jednak pomimo usiłowań, USAID została oficjalnie zamknięta w początkiem lipca.