Dziś, podczas trwającego posiedzenia plenarnego KRS, wśród sędziów pojawił się również Waldemar Żurek. Najpierw wygłosił swój - skierowany pod adresem pozostałych uczestników spotkania monolog, a następnie... odmówił udziału w głosowaniu. I wyszedł.
Mamy wadliwie wybraną Krajową Radę Sądownictwa. Jaki jest skutek Państwa działania? I tego nie możecie Państwo pomijać. Każdy tzw. "neo-sędzia" w Sądzie Najwyższym i Naczelnym Sądzie Administracyjnym generuje dzisiaj odszkodowanie od skarbu państwa zasądzane na skutek wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. To odszkodowanie jest wypłacane z pieniędzy polskiego podatnika. I jak Państwo wiecie, kwoty tych odszkodowań cały czas rosną. Samo wyjście tzw. neo-sędziego na salę bez względu na to, jaki wyrok merytoryczne zapada, generuje to odszkodowanie. Państwo, w tym składzie, ponosicie współodpowiedzialność za to, że w procedurze niezgodnej z polską konstytucją tworzycie takie miejsca w Sądzie Najwyższymi NSA.
– słyszymy na nagraniu.
Dalej zagroził: "chciałbym Państwu zaznaczyć z całą stanowczością, że jako minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny będę metodami zgodnymi z prawem, dążył do tego, żebyście Państwo opuścili ten budynek. Ja nie będę brał udziału w tym głosowaniu, dlatego że głosowanie z Państwa udziałem jest niedopuszczalne".
Szef @MS_GOV_PL Waldemar Żurek uważa za wadliwie wybraną sędziowską część @KRS_RP, ta naraża państwo na odszkodowania, a minister zrobi wiele, by "neosędziowie" opuścili budynek, w jakim pracują. Nie będzie też z sędziami głosować, bo to "niedopuszczalne". I zaraz potem wychodzi pic.twitter.com/giqTXb43Vq
— Krajowa Rada Sądownictwa (@KRS_RP) August 26, 2025