Cudem udało się uniknąć katastrofy kolejowej, którą mogło spowodować uszkodzenie linii kolejowej na torach między Warszawą a Dęblinem. W sprawie tej podawane są sprzeczne komunikaty, ponieważ najpierw starosta powiatu garwolińskiego Iwona Kurowska poinformowała w rozmowie z Telewizją Republika, że był to akt dywersji, a po kilku godzinach w komunikacie na platformie X, rzeczniczka MSWiA napisała, że "nie ma podstaw, by mówić o udziale osób trzecich". Tymczasem po wielu godzinach głos w sprawie zabrał w końcu premier Donald Tusk. - Niewykluczone, że mamy do czynienia z aktem dywersji - poinformował. To komu mamy wierzyć?
Z informacji, które otrzymałam dzisiaj, jest to akt dywersji, sabotażu, wysadzenia fragmentu torów. Nikomu nic się nie stało, pasażerowie zdołali być ewakuowani z tego pociągu. To bardzo ważna linia kolejowa, która prowadzi również na Ukrainę, a z drugiej strony - do Warszawy - powiedziała dzisiaj na antenie TV Republika Iwona Kurowska, starosta powiatu garwolińskiego.
Koalicja rządząca, która dotychczas wstrzymywała się z obsadzaniem wakujących miejsc w Trybunale Konstytucyjnym, podważając jego legalność i nie publikując jego wyroków, teraz zmienia swoją strategię. Nazywają to "resetem" TK. Marek Safjan uważa, że możliwe byłoby złożenie przez wybranych przez Sejm sędziów - zamiast przed prezydentem - "przyrzeczenia w formie notarialnej przed odpowiednio upoważnionym notariuszem". Podobny zapis znalazł się już w ustawie o TK uznanej przez Trybunał za niezgodną z konstytucją.