Zapowiedź powołania komisji weryfikacyjnej ds. badania wpływów rosyjskich wywołała paniczną wręcz reakcję polityków totalnej opozycji. Po pierwszym szoku do polityków musiały najwyraźniej dotrzeć już nowe wytyczne, albowiem dziś wypowiadający się w tej sprawie posłowie brzmią zaskakująco podobnie. O ile posłowie kół sejmowych zgodnie przekonywali, że powołanie komisji jest „próbą urządzenia spektaklu przeciwko opozycji”, znacznie dalej poszedł Tomasz Siemoniak. Wiceprzewodniczący PO zaczął straszyć, że komisja ma być narzędziem do „polowania na Donalda Tuska”.
Niech płonie, niech niesie ciepło, moc, niech świeci nad naszymi bratnimi narodami, niech przynosi pokój i wolność – mówił o Betlejemskim Świetle Pokoju prezydent RP Andrzej Duda. Parze prezydenckiej przekazali je dzisiaj w Pałacu Prezydenckim harcerze.
Ujawnienie prawdy nie jest niebezpieczne. Niebezpieczne jest blokowanie jej upublicznienia. A trudno nie odnieść wrażenia, iż tylko o to tak naprawdę apeluje Rokita - pisze w komentarzu dla niezalezna.pl Katarzyna Gójska, redaktor naczelna "Nowego Państwa".