Tezę wręcz odwrotną wbijano nam do głów w szkole lat 60-70. ubiegłego wieku, gdy średni światowy wskaźnik IQ rósł od stu lat z dekady na dekadę, a nie konsekwentnie malał, jak odnotowano w ostatnich 30 latach. Jest taka wielce pouczająca książeczka, w sam raz na nasze czasy - „Podstawowe prawa ludzkiej głupoty” („Le leggi fondamentali della stupidità umana", 1976). Jak wskazuje tytuł oryginalny, autorem był Włoch, ale także profesor znanych amerykańskich uniwersytetów, zmarły w 2000 r. słynny ekonomista i historyk ekonomii Carlo Cipolla, który napisał w 1962 r. znamienitą „Historię Gospodarczą Ludności Świata”, przetłumaczoną na setki języków świata, także na polski. Szkoda, że o ile mi wiadomo nie ma polskiego przekładu jego nie mniej znanego dzieła „Podstawowych praw ludzkiej głupoty”, więc oprę się na wydaniu anglojęzycznym we własnym tłumaczeniu.
Opieranie politycznych rachub na perspektywie przyspieszonych wyborów może dla prawej strony skończyć się tak, jak dla partyzantów antykomunistycznego podziemia, ale też i zwykłych nieufnych wobec Polski Ludowej, skończyła się wiara w trzecią wojnę światową - która, zresztą, chyba faktycznie już się rozpoczęła. Czy kolejne wybory odbędą się za pół roku, rok, czy nawet w terminie konstytucyjnym, ich wielkim przegranym będzie Lewica - i to niezależnie od tego, czy wyborcy zdecydują się na zmianę, czy kontynuację. Stać się tak może dlatego, że formacja ta straciła wiarygodność w sposób błyskawiczny spośród ugrupowań, które dojdą do władzy. I mówimy tu o wiarygodności w oczach swoich wyborców, którzy przecież znajdują się w sytuacji swoistego karnawału. Jak widać, nie tym razem.