Posłowie PiS, którzy poszli na interwencję poselską do MSWiA, chcąc wyjaśnić brutalność policji podczas pacyfikacji rolników, spotkali się z wiceministrem Wiesławem Szczepańskim, który... nie potrafił odpowiedzieć na zadane pytania. - Został skierowany na naszą interwencję poselską człowiek, który nic nie wiedział - mówił poseł Piotr Kaleta.
"Minister Kierwiński w tej sprawie objął od początku postawę konfrontacyjną. (...) Tutaj nie było jakiejś przestrzeni do rozmowy z protestującymi, tylko od początku był argument siły. Silni panowie byli przygotowani na podorędziu, by pacyfikować protestujących" - ocenił genezę pacyfikacji protestu rolników Rafał Bochenek. Rzecznik PiS w Telewizji Republika zapowiedział, że jego partia ustali "kto podejmował decyzje, jaki był przepływ informacji i od kogo wypływały dyspozycje". Podkreślił też, że sami rolnicy byli nastawieni pokojowo, nie szukając "zadymy i awantury".
Kiedy pojawili się "wspomagacze" spokojny protest rolników nabrał zupełnie innego charakteru - ocenił w środę minister rolnictwa Czesław Siekierski. W najbliższych dniach będą kontynuowane rozmowy Polski i Ukrainy ws. uregulowania handlu towarami rolno-spożywczymi.