"Dlaczego się milczy, kiedy się dzieje coś tak potwornego, jak próba wysadzenia torów pod pociągiem, czy w ogóle próba wysadzenia pociągu, gdzie mogły być setki ofiar" - pytał szef Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz na antenie stacji. Sakiewicz podkreślił, że gdyby nie dobra robota Republiki w niedzielę, Polacy przez dobę nie dowiedzieliby się prawdy na temat wydarzenia niedaleko Dęblina. Jego zdaniem, mamy do czynienia z bardzo dobrze zorganizowaną rosyjską grupą dywersyjną.
Odgłos wybuchu, uszkodzone tory, o krok od katastrofy kolejowej. To wszystko działo się dziś na odcinku Warszawa-Dęblin. Starosta powiatu garwolińskiego mówi wprost, że doszło do sabotażu. W końcu jest też komentarz MSWiA - rzeczniczka resortu twierdzi, że... "brak podstaw, by mówić o celowym działaniu osób trzecich".