Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, nie pozostawia złudzeń co do kierunku zmian w polskim prawie. Po wtorkowym, kontrowersyjnym orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE, nakazującym Polsce uznawanie zagranicznych „małżeństw” jednopłciowych, szef resortu otwarcie przyznaje, że będziemy musieli „w jakiś sposób wdrożyć to orzeczenie”. Co więcej, minister posuwa się do zaskakującej interpretacji ustawy zasadniczej, twierdząc, że polska Konstytucja... wcale nie zakazuje takich związków, a obecna sytuacja to zaledwie „pierwszy krok”. Czy czeka nas redefinicja rodziny pod dyktando unijnych trybunałów i „edukacja” społeczeństwa?
"Największe zadymiarstwo polityczne minister sprawiedliwości zgromadził w jednym miejscu" - ocenił głośne spotkanie Waldemara Żurka, sędzia Łukasz Piebiak ze Stowarzyszenia "Prawnicy dla Polski". Jego zdaniem "sytuacja w której minister sprawiedliwości spotyka się z przestępcami" jest powodem do wstydu.
To jest bardzo twarda gra ludzi, którzy w ten sposób rozdają karty w Europie, a Tuskowi pokazują miejsce w szeregu. Nie pierwszy to raz i obawiam się, że nie ostatni, bo już raz został wysłany do wagonu drugiej klasy. Wydaje się, że teraz się to powtarza – ocenił w rozmowie z portalem Niezależna.pl były wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, komentując brak przedstawiciela polskiego rządu podczas konsultacji ws. planu pokojowego dla Ukrainy.