Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Inni potrafili, Tusk nie. Wizerunkowa wtopa premiera. "Państwa afrykańskie są wrażliwe"

Władze Angoli zrobiły wszystko, by godnie powitać polskiego premiera na ich ziemi. Tymczasem, Donald Tusk wysiadł z samolotu w stroju nieprzystającym do sytuacji. Inni europejscy przywódcy potrafili wystąpić w takiej sytuacji jak należy - w garniturze.

Donald Tusk przybył w poniedziałek do Angoli, gdzie bierze udział w szczycie Unia Europejska-Unia Afrykańska. Polski premier już na starcie zaliczył wizerunkową wpadkę - wysiadł z samolotu w pomiętolonej koszuli i sportowych butach, mimo, że witany był z najwyższymi honorami - z czerwonym dywanem i kompanią reprezentacyjną włącznie.

Ktoś powie - długa podróż, zmęczenie. Ale wystarczy porównać, jak z samolotu w Angoli wysiadali inni europejscy przywódcy - premier Słowacji czy premier Portugalii. Oni byli ubrani właściwie, godnie do sposobu przywitania. 

Warto przy tym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt takiej postawy premiera na lotnisku. Który może być kluczowy w przyszłym postrzeganiu Polski w krajach afrykańskich. 

"Państwa afrykańskie są wrażliwe na takie rzeczy, zawsze (jak widać) witają najlepiej jak mogą" - skomentował Jakub Szymczuk, który przez lata współpracował z prezydentem Andrzejem Dudą jako fotograf i odbył z głową państwa wiele podróży zagranicznych.

Dyplomatyczny pożar wywołany przez styl premiera próbuje gasić także opozycja. Poseł Dariusz Matecki (PiS) wystosował nawet wpis w języku portugalskim, przepraszając za zaistniałą sytuację.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane