"Jest tylko hasło, które rozumiem służy rywalizacji pomiędzy Platformą a Lewicą" - tak Władysław Kosiniak-Kamysz komentuje propozycję Tuska odnośnie czterodniowego tygodnia pracy. Twierdzi, że żeby wdrażać program, to trzeba... pokazać go przed wyborami. To kolejny polityk opozycji, którego plan Tuska w żaden sposób nie satysfakcjonuje.
Lider PO Donald Tusk zapowiadał na konwencji swojej partii w Radomiu "wyprowadzanie siłą" prezesa NBP Adama Glapińskiego. Dziś dołączył do niego poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek, który podobnie chce postąpić w przypadku Trybunału Konstytucyjnego.
Donald Tusk próbuje puszczać oczko do lewicowych wyborców, proponując coraz to bardziej socjalne propozycje takie jak "mieszkanie prawem a nie towarem" a teraz także "czterodniowy tydzień pracy". Przypominamy, że jeszcze kilka lat temu politycy Platformy Obywatelskiej drwili z takich pomysłów. - Ja proponuję 7 godzin pracy w tygodniu! Albo nie - w miesiącu. Będzie więcej czasu na rozwój osobisty i odpoczynek. Kto za?! Ekonomia głupcze - pisał Borys Budka.