Cel nie uświęca środków
W ostatnich kilku dniach media światowe i polskie obiegły informacje o wstrząsających wydarzeniach, do jakich w dniu referendum niepodległościowego doszło w stolicy Katalonii – Barcelonie.
W ostatnich kilku dniach media światowe i polskie obiegły informacje o wstrząsających wydarzeniach, do jakich w dniu referendum niepodległościowego doszło w stolicy Katalonii – Barcelonie.
Po roku wraca sprawa zakazu handlu w niedzielę. I znowu ze strony ideologicznych wyznawców wolnego rynku, także tych deklarujących się jako katolicy, padają te same niepoważne argumenty.
Sejm uchwalił zmiany w prawie prasowym. System III RP nie ma powodów do radości – jednym z jego fundamentów jest to, że media są narzędziem sprawowania władzy i kontrolowania postaw politycznych Polaków. Wzmocnienie pozycji dziennikarzy wobec szefów i właścicieli wydawnictw jest dla niego zagrożeniem.
Od ponad dwóch miesięcy w Krajowym Rejestrze Sądowym obowiązują ograniczenia w dostępie do akt spółek zarejestrowanych w Warszawie. To dokumenty jawne, które powinny być powszechnie dostępne.
Co pewien czas i z zastanawiającą regularnością w mediach pojawiają się „rewelacje” na temat Ministerstwa Obrony Narodowej oraz wojska. Nieodmiennie celuje w nich portal Onet.pl. Edyta Żemła, autorka owych doniesień, w przeszłości była pracownikiem podległym MON-owi.
Po raz kolejny widać ogromną siłę polskiej diaspory na świecie. Z Polakami musi liczyć się prezydent USA, zaczynają też odgrywać oni rolę polityczną w krajach Unii Europejskiej, a nawet na wschodzie Europy. Za oceanem stanowią tak ważną grupę, gdyż jest tam najwięcej naszych rodaków mających obywatelstwo kraju emigracji.
Może państwo niemieckie nie chce zapłacić Polsce odszkodowań za II wojnę światową, ale niemiecka opinia publiczna sprawę potraktowała poważnie. Dziennikarze i intelektualiści zaczęli przypominać, że okupacja niemiecka w Polsce to nie tylko Holokaust. W tym tygodniu choćby na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pojawił się obszerny tekst Jochena Boehlera, który bada od lat okupację niemiecką w Polsce.
Z punktu widzenia Polski kibicowanie katalońskim separatystom jest pomysłem zgoła samobójczym. Warszawa powinna stać na straży zasady niezmienności granic w Europie, gdyż najgroźniejsze zmiany mogą zaistnieć w jej najbliższym otoczeniu (Ukraina).
Jedną z kluczowych obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości było podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł rocznie. Niestety, trzeba przyznać, że spełnienie akurat tej obietnicy, przeciwnie niż np. 500+, idzie obecnej władzy wyjątkowo opornie. Od tego roku została ona podwyższona do 6,6 tys. zł rocznie, ale tylko dla najuboższych Polaków, którzy w całym roku nie zarobią netto więcej niż 11 tys. zł.
Obejrzałem w sieci jeden z ostatnich odcinków „Ucha prezesa”. Przypadkiem, bo po zakodowaniu kolejnych odcinków straciłem zainteresowanie nimi, zapewne jak większość internautów. A tu wielkie zmiany: znika wątek prezydenta Dudy – wiecznego petenta w przedsionku gabinetu szefa PiS. Czyżby dlatego, że PAD jest już OK, bo się „usamodzielnił”? A tymczasem ostrze kabaretowej satyry kierowane jest teraz na Antoniego Macierewicza.
Uff, odetchnął Jean-Claude Juncker, włączając sobie ulubioną stację telewizyjną. Może i tam w Katalonii nie jest najlepiej. Może tam pałują i ciągają kobiety za włosy po bruku, ale przecież w Polsce jest gorzej. Prawdziwa tragedia, sądząc po słowach, rozsądnego przecież, Janusza Lewandowskiego, który mówił, że Komisja Europejska powinna się zajmować Polską, a nie tam jakimś pogrążonym w wojnie Aleppo.
Nie lubię określenia „oni”. Nosi w sobie bardzo groźny potencjał dystynkcji. Używane w obrębie jednej wspólnoty politycznej, błyskawicznie doprowadza do jej zniszczenia, rozbicia fundamentu tego, co polityczne, czyli zrozumienia, że istniejemy „my” przy wszystkich naszych konfliktach i problemach.
„1 października 2017 roku zaczął się w Polsce faszyzm! Weszła w życie pierwsza represyjna ustawa odpowiedzialności zbiorowej” – ogłosił na swoim twitterowym profilu płk Adam Mazguła. Zaskoczył tym na pewno wielu swoich zwolenników przekonanych, że polski faszyzm zaczął się o wiele wcześniej.
W europejskiej polityce dominuje liberalno-lewicowy, lub inaczej globalistyczny, kartel partyjny. Coraz silniejsze są też partie nowego nurtu. Kartel, oczywiście, ostro temu przeciwdziała, wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję.
Jak wiadomo, reformą polskiego sądownictwa najmniej zainteresowani są sami prawnicy. Zgodnie zresztą z zasadą, że im lepiej ustosunkowani wśród swoich kolegów, tym mniej widzą konieczność dokonywania jakichkolwiek zmian.
„Może zechciałby pan opowiedzieć o pańskim wypadku, który spowodował pan pod wpływem alkoholu i zasłaniał się immunitetem poselskim?” – pytał poseł Platformy Obywatelskiej kandydata na ambasadora w Chorwacji.
Będzie lokalnie, ale temat dotyczy Polski. Jest sobie w Krakowie plac, który od lat pełni rolę parkingu. Plac to może za dużo powiedziane – to niezagospodarowany teren w centrum miasta, przy ulicy Karmelickiej, tuż obok historycznego centrum.
III Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” z Europy Zachodniej, który odbył się w La Ferté-sous-Jouarre pod Paryżem, można bez przesady nazwać przełomowym. Jeszcze rok temu rozmowy koncentrowały się wokół zaniedbań poprzedniego rządu, który w ogóle nie przejmował się losem dwudziestu milionów Polaków mieszkających poza granicami Polski.