Filmy pokazywały brutalne zachowanie policji hiszpańskiej; widać było funkcjonariuszy, którzy po bruku ciągną za włosy kobiety, kopią leżących mężczyzn. Słowem, sceny jak żywcem przeniesione z Polski czasu stanu wojennego. Prawdopodobny bilans tych interwencji to około tysiąca rannych. Jestem absolutnym przeciwnikiem rozbijania państw, odłączania się od nich dużych regionów. Co więcej, wiemy o tym, że w tego typu działania, jak promowanie lokalnych separatyzmów, rozbijanie od wewnątrz Unii Europejskiej czy NATO, zaangażowana jest Federacja Rosyjska. Argumentów, dla których należy zdecydowanie przeciwstawiać się wszelkim próbom destrukcji zachodnich organizacji międzynarodowych i państw, jest niewątpliwie wiele. Z drugiej jednak strony sprzeciw ten nie może oznaczać tolerancji dla łamania podstawowych praw człowieka, bo właśnie jednym z wyznaczników naszej cywilizacji jest to, że nie ma zgody na postępowanie według reguły „cel uświęca środki”.
Cel nie uświęca środków
W ostatnich kilku dniach media światowe i polskie obiegły informacje o wstrząsających wydarzeniach, do jakich w dniu referendum niepodległościowego doszło w stolicy Katalonii – Barcelonie.