Poczta milczy
Kilka tygodni temu w programie śledczym Republiki „Ściśle jawne” ujawniliśmy wątpliwości związane z przetargiem na bony żywieniowe dla pracowników Poczty Polskiej.
Kilka tygodni temu w programie śledczym Republiki „Ściśle jawne” ujawniliśmy wątpliwości związane z przetargiem na bony żywieniowe dla pracowników Poczty Polskiej.
Gdy w wyniku ataku z powietrza zostaje zniszczony dach budynku na polskiej podlubelskiej prowincji, oczywistym pierwszym skojarzeniem jest działanie zaczepne ze strony Rosjan. Gdy nad kluczowymi budynkami, w których mieszczą się kluczowe dla bezpieczeństwa państwa instytucje przelatują drony, jest podobnie, pierwszą myślą jest prowokacja ze strony Rosjan.
Dziś każdy wydatek publiczny powinien być rozpatrywany pod kątem tego, czy jest celowy, sensowny i czy zwiększa poczucie bezpieczeństwa.
Pilnie potrzebny jest sędzia „Weź się”. Konieczny jest po to, żeby przywrócić praworządność. Już tłumaczę, o co chodzi. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek twierdzi, że odwołał sobie kilkudziesięciu prezesów i wiceprezesów sądów, bo „wziął” i stwierdził, że byli niepraworządnie powołani.
Friedrich Merz to polityk zarazem ciekawy i potencjalnie niebezpieczny. Prowadzi stabilną, z pozoru przewidywalną politykę zagraniczną, jednak równocześnie przygotowuje grunt pod rewizję ładu globalnego, tak by Niemcy na niej skorzystały – nawet kosztem sąsiadów. Spośród swoich poprzedników na fotelu kanclerza najbardziej przypomina mi Gustava Stresemanna.
Włączanie sygnałów alarmowych bez poinstruowania mieszkańców terenów zagrożonych, jak się mają zachować, wezwania do spakowania plecaka ewakuacyjnego, gdy nie wiadomo, gdzie ludzie mają się chować – to wszystko przypomina czasy z początków pandemii.
Uwaga mediów jest może teraz gdzie indziej, ale społeczne emocje koncentrują się na cenach i kosztach życia. Te coraz częściej przytłaczają i wie to każdy, kto płaci rachunki za gaz, prąd czy ciepło. Drożeją woda, ścieki i wywóz śmieci. I nie jest to chyba najgorsze. Wydaje się bowiem, że politycy są po prostu z siebie zadowoleni. Tak jakby wszystko szło zgodnie z planem.
Wizytę Karola Nawrockiego w Niemczech Polskie Radio 24 postanowiło obudować niemieckim, dość przewidywalnym przekazem. I tak portal tego medium za stroną Dw.com przekazuje nam mało zaskakujący komunikat.
Na tegorocznym Forum Ekonomicznym w Karpaczu trudno było znaleźć powody do optymizmu. Zniknęły tematy inwestycyjne w naszym regionie. Można było odnieść wrażenie, że jest coraz mniej przedstawicieli firm zagranicznych. Za to pojawiły się pawilony dotyczące obrony cywilnej. Paneliści narzekali na horrendalne ceny energii, katastrofę demograficzną, presję ze strony migracji, napięcia związane z wojną na Ukrainie. W kuluarach – dużo pretensji do rządu. Za brak wizji, słabą realizację zadań, małą siłę przebicia na arenie międzynarodowej. A przecież jeszcze kilka lat temu mieliśmy tyle powodów do optymizmu. Polska miała ambicje stać się liderem gospodarczym i militarnym Europy Środkowo-Wschodniej.
W nocy z 9 na 10 września ponad 20 dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną. Według większości ekspertów mieliśmy do czynienia z celowym działaniem ze strony Rosji, dążącej do przetestowania naszych możliwości obronnych i reakcji NATO na tego typu napaść na państwo członkowskie. Zdarzenie to wywarło wpływ również na politykę krajową. Część komentatorów uznała, że rosyjski atak przynajmniej na jakiś czas odsunie w cień wizerunkowe problemy rządu. Efekt flagi jednak nie uratuje Donalda Tuska.
Dla Alaksandra Łukaszenki życie ludzkie jest towarem, który można przehandlować za mniejszą bądź większą cenę. Nie umniejszam ani nie dyskredytuję wysiłków Stanów Zjednoczonych, dążących do uwolnienia więźniów politycznych na Białorusi, ale umówmy się – Alaksandr Łukaszenka nie robi tego za darmo, w geście dobrej woli.
Nie ma pieniędzy w budżecie? No bo musimy wydawać na armię. Za droga energia? No wiecie, kryzys wywołany rosyjską agresją. Nie podoba się wam polityka Unii Europejskiej? Tylko UE może nas uratować przed Rosją, a kto mówi inaczej, ten jest za Władimirem Putinem. Chcecie głosować na inną partię? Nie ma miejsca na spory, trzeba zewrzeć szeregi, bo Rosja nam zagraża.
Jedną z charakterystycznych cech członków rządu Donalda Tuska jest przekonanie, że Polacy wierzą w wygłaszane przez nich prymitywne kłamstwa. W efekcie co chwilę snują publicznie tezy, które wywołują tylko śmiech i politowanie.
Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa znany głownie z tańca na dachu, znajomości z branżą turystyczną oraz deweloperami, postanowił wzbudzić panikę wśród mieszkańców grodu Kraka. Oto ogłosił on, że w urzędzie miasta „zamaskowane postacie rozpyliły ciecz, która podrażniła spojówki pracownic”.
Charlie Kirk, współzałożyciel i prezes Turning Point USA (TPUSA), największej i najbardziej wpływowej konserwatywnej organizacji młodzieżowej w USA, zginął w środę 10 września w Utah. Choć przemoc i morderstwa w amerykańskiej polityce nie są niczym nowym, to zabójstwo – choćby ze względu na młody wiek ofiary – wywołało szok. – Wielki, a nawet legendarny Charlie Kirk nie żyje – oświadczył prezydent Donald Trump. – Nikt nie rozumiał ani nie miał serca młodzieży w Stanach Zjednoczonych bardziej niż Charlie. Był kochany i podziwiany przez wszystkich, a zwłaszcza przeze mnie, a teraz nie ma go już z nami. Melania i ja składamy kondolencje jego pięknej żonie Erice i rodzinie. Charlie, kochamy cię – dodał prezydent USA.
To dobrze, że pewne sprawy udaje się naszym politykom odłożyć na bok wobec zagrożenia zewnętrznego. Źle by jednak było, gdyby pojednawcze gesty zastąpiły realne działania. Siłą rzeczy z poziomu przygotowania do kolejnych rosyjsko-białoruskich ataków lub prowokacji bardziej od prezydenta i opozycji będzie rozliczany rząd.
Nie przetrwały próby czasu apele premiera Donalda Tuska, aby zapanowała jedność w sprawach bezpieczeństwa. Nie minęły trzy dni od rosyjskiej prowokacji z dronami, a szef gabinetu określił swoich krytyków jako sprzymierzeńców Rosji, którym nie można powierzyć władzy w trudnych czasach.
To oczywiste i właściwe, że trud i praca są przeplatane wytchnieniem, wypoczynkiem, relaksem. Żyjąc aktywnie, potrzebujemy od czasu do czasu spokoju.