Co ważne, ubiegłoroczny wybór Rupniewskiej nastąpił po tym, jak Zabrzem przez niemal 20 lat rządziła poprzednia prezydent, Małgorzata Mańka-Szulik.
W mieście panował klimat wyczekiwania na zmiany, które kandydatka PO zapowiadała. Skończyło się na tym, że zmiany ograniczyły się do wymiany „starych” na „swoich”, i na nieudolnym zarządzaniu, które zirytowało mieszkańców. To ciekawy prognostyk zarówno przed wyborami prezydenckimi, jak i przed kolejnymi referendami w zarządzanych przez PO miastach. Te już niebawem.