Lista kreatur
Każdego dnia dostajemy kolejne wstrząsające relacje z Ukrainy. Rosja przekracza wszelkie granice, widać, że nie cofnie się przed niczym, byle tylko siać śmierć i terror w najechanym przez siebie państwie.
Każdego dnia dostajemy kolejne wstrząsające relacje z Ukrainy. Rosja przekracza wszelkie granice, widać, że nie cofnie się przed niczym, byle tylko siać śmierć i terror w najechanym przez siebie państwie.
Nie ma bardziej odpowiedniego okresu roku liturgicznego niż Wielki Post na medytację o jednym z elementarnych, fundamentalnych i doniosłych doświadczeń egzystencjalnych – o cierpieniu. A czy nie sprzyja temu również okrutna wojna na Ukrainie? Etyk Peter McCormick stwierdza: „Nie istnieją problemy filozoficzne. Jest za to jedyna rzecz domagająca się poważnego namysłu: wszechobecność cierpienia”.
12 marca o godz. 14 na pl. Trzech Krzyży w Warszawie rozpocznie się manifestacja organizowana przez kluby „Gazety Polskiej” pod hasłem „Matki wołają: przestańcie strzelać do dzieci!”. Staniemy w obronie niewinnych dzieci mordowanych przez zbrodniarzy Putina. To kolejna manifestacja organizowana przez nasze środowisko. Dwa tygodnie temu zorganizowaliśmy Marsz Pokoju, w którym wzięły udział tysiące Polaków.
Putin nie jest szaleńcem, ale bandytą i psychopatą, który rachuje na zimno. Póki Rosja ma za co prowadzić wojnę, póki rezerwy rosyjskie wystarczają na to, żeby Rosjanie nie wyszli na ulice, a oligarchowie nie próbowali poderżnąć mu gardła, póty wojna będzie trwała. Skąd bierze pieniądze?
Demonstracja solidarności z naszymi wschodnimi sąsiadami, Bruksela, esplanada „Solidarności” (nomen omen) tuż przed budynkiem europarlamentu. Tłum, w rzeczy samej, europosłów z kierownictwem PE, flagi niebiesko-żółte, trochę unijnych, ja dzierżę wysoko biało-czerwoną na metalowym kijku.
Putinowska propaganda rośnie w siłę. Akcje poparcia agresji Rosji na Ukrainę organizują zwykli obywatele, sportowcy, a nawet pracownicy hospicjum. W ten haniebny proceder włączyła się też Cerkiew. Patriarcha moskiewski podczas Niedzieli Przebaczenia Win wyraził poparcie dla rosyjskiej inwazji. W szokujących słowach winą za sytuację obarczył Zachód.
Bandycki atak Putina na Ukrainę to właściwy moment, by usunąć z Polski wszelkie sowieckie symbole, pozostałości po okresie zależności od ZSRS, włącznie z Pałacem Kultury i Nauki. Decyzja o jego rozbiórce powinna zapaść jak najszybciej. Czas skończyć z tą przemocą symboliczną nad naszą stolicą.
We wtorek Pentagon potwierdził wcześniejsze doniesienia amerykańskich i bliskowschodnich mediów, że Syryjczycy są rekrutowani i szykowani na wojnę z Ukrainą. Zdaniem ekspertów ds. wojskowości Rosja nie ma wystarczających sił piechoty, aby prowadzić krwawe walki w dużych metropoliach, takich jak Kijów i Charków.
Od pierwszych godzin napływu ukraińskich uchodźców Polska zdawała egzamin z gościnności. Pierwszym miastem, które zmierzyło się z wyzwaniem, był Przemyśl. Na sukces złożyły się ofiarność mieszkańców i ogromna pracowitość władz miasta, z prezydentem Wojciechem Bakunem na czele.
Przez ostatnie siedem lat rosyjska piąta kolumna w Polsce atakowała mnie za medal, jaki otrzymałem od Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy za pomoc humanitarną w czasie wojny 2014–2015. Nazywano mnie z tego powodu banderowcem, chociaż po prostu ratowaliśmy ludzkie życie, rannych żołnierzy, kobiety i dzieci. Było to dla mnie o tyle przykre, że moja rodzina, pochodząca z Kresów, była kiedyś ofiarą mordów nacjonalistów ukraińskich.
Gdzie są ekolodzy? – pytają internauci jeden przez drugiego. Szczerze powiedziawszy, nikogo to nie obchodzi. Jak mawiają poeci, „nie czas żałować róż, kiedy płoną lasy”. To nie oznacza bynajmniej, że ludzie w Polsce, niezachęcani przez aktywistów, zaczną żyć mniej eko. Myślę, że będzie dokładnie odwrotnie. Za chwilę oszczędzanie będzie nie tyle wyborem, ile koniecznością. Konflikt na Ukrainie uderzy w nasze społeczeństwo ekonomicznie, a to oznacza, że trzeba będzie się przeprosić z zapomnianym ostatnio słowem „oszczędność”.
Przed siedzibą Parlamentu Europejskiego w Strasburgu na wietrze trzepoczą flagi UE i Ukrainy. To demonstracja poparcia ze strony UE dla tych, którzy walczą w imieniu Zachodu ze Wschodem. Cóż, lepiej późno niż wcale. Choć akurat europarlament pod tym względem ratował honor Unii, podejmując szereg rezolucji wspierających nie tylko Ukrainę, ale także dwa inne kraje, które podpisały już z UE układ stowarzyszeniowy – Gruzję i Mołdawię.
Głównym celem Rosji jest odwrócenie zmian geopolitycznych, które miały miejsce na przełomie lat 80/90. Cele te ujawnione zostały już w monachijskim przemówieniu Putina w lutym 2008 roku. Strategii Putina sprzyja ewolucja systemu międzynarodowego. Proces wyłaniania się mocarstwa chińskiego dokonuje bowiem rewolucji geopolitycznej.
Pomimo czynnego udziału prawosławnych diecezji w Polsce w pomoc poszkodowanym agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainie, kierujący nimi biskupi nie ogłosili wspólnego potępienia zbrodni dokonywanych przez rosyjską armię na ludności cywilnej, ani też nie odcięli się od uczestnictwa patriarchy moskiewskiego w machinie wojennej propagandy.
Agresja Rosji na Ukrainę powinna zresetować relacje w Unii Europejskiej, kończąc wszelkie ataki na Polskę. Dziś to nasz kraj jest dla świata strategicznym hubem umożliwiającym wsparcie walczącej Ukrainy. Ważne, aby dotarło do unijnych decydentów, że jeśli sobie z tym poradzimy, zyskają inne kraje UE. Do tego jednak potrzebne są pieniądze, które jeszcze niedawno – przy aplauzie polityków opozycji – miały być nam odebrane przez Brukselę.
Jednym ze źródeł wiarygodności chrześcijaństwa jest antropologia adekwatna – przeciwstawianie się redukowaniu egzystencji człowieka do elementów pozytywnych i obrona pełnej prawdy o nim.
W sezonie teatralnym 1997/1998 sporo zamieszania zrobiła sztuka „Historia o Miłosiernej, czyli Testament psa”, wystawiona w warszawskim Teatrze Rozmaitości.
Kardynał Adam Sapieha „uzyskał informację, że zamiana wyroku nie jest możliwa m.in. ze względu na to, że nad wszystkim czuwa Moskwa i nie dopuści do jakiejkolwiek ulgi” – wspominała Eleonora Kasznica.