Estoński łącznik
Jest wojna. Pisałem na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” o trwającej III wojnie światowej na długo przedtem, zanim zdumiony Zachód nagle się dowiedział, że Rosja prowadzi ją nie tylko z Ukrainą, lecz także z całą naszą kulturą i cywilizacją, ze wszystkim, na czym opiera się chybotliwy gmach dziedzictwa świata zachodniego. Chybotliwy, gdyż jego fundamenty podgryzają od wewnątrz różne krety i doprawdy nie ma znaczenia, czy robią to na zlecenie Kremla, czy z własnej inicjatywy, czyli z podszeptu diabła.