Wiemy jednak, że właśnie tam miał umówione spotkanie, na które wyruszył z Sejmu, gdzie znalazł się, by wesprzeć protest rodzin osób niepełnosprawnych; ten sam, który wprowadził do polityki rodzinę Hartwichów. Wałęsa chciał protestujących wesprzeć, a nawet – poprowadzić, jednak po krótkiej rozmowie zostawił ich, właśnie Puławami się wymawiając. Teraz planuje inną podróż. Wybiera się do Rosji, by wyjaśnić Rosjanom, że mają zły system polityczny. Przy czym podkreśla, że zawsze był „przyjacielem narodu Rosji”. To sami wiemy przecież co najmniej od dnia, gdy walczył o zachowanie obecności Rosjan w dawnych bazach wojskowych, choćby jako „biznesmenów”. Przyjaźń – piękna sprawa. Moskwa na pewno już czeka.
Lechu jedzie do Moskwy
W ostatnich latach najbardziej znaną podróżą Lecha Wałęsy była wyprawa do Puław. Co prawda o tym, co działo się w Puławach, zbyt wiele nie wiemy.