Czas na komisję śledczą w PE!
W europarlamencie działa speckomisja ds. „zewnętrznych ingerencji w procesy demokratyczne w UE”. Chodzi o wpływy Rosji, ale nie tylko. Szkoda tylko, że słusznie piętnując obce ingerencje w UE-27, jednocześnie instytucje unijne czy kraje członkowskie robią to, co potępiamy u innych! Czy owa komisja INGE, może jakaś nowa, nie powinna zająć się skandalicznymi wypowiedziami niemieckiej przewodniczącej Komisji Europejskiej w przeddzień wyborów we Włoszech?