Św. Patryk urodził się w rzymskiej Brytanii około 385 r. n.e. Był synem diakona. Jako nastolatek Patrick został schwytany przez irlandzkich piratów, w niewoli spędził sześć lat pracując jako pasterz. W końcu udało mu się uciec, wrócił do domu, gdzie rozpoczął naukę, po zakończeniu której został księdzem. Kilka lat później miał wizję, która nakazała mu wrócić do Irlandii. Głosić tam kazania wśród pogan i nawracał ich na chrześcijaństwo. Przez całe swoje życie przemierzał Irlandię zakładając kościoły i parafie. Około sześćdziesiąt lat po jego śmierci mnich-misjonarz Colum Cille, odwiedził grób Patryka i zabrał z niego trzy relikwie. Pierwszą z nich był kielich, który wysłano do County Down; drugą była „Ewangelia aniołów”, którą zachował dla siebie, ostatnią – mały żelazny dzwonek, który przekazał do Armagh, ważnego miejsca dla Kościoła irlandzkiego.
Polska arystokracja wieku oświecenia upodobała sobie nie tylko tzw. Grand Tour czyli podróże po Europie dla zdobycia doświadczenia, poznania kultury i tradycji innych krajów czy poszerzenia horyzontów myślowych. W pewnym momencie modne stały się objazdy po europejskich ogrodach zakładanych przy słynnych rezydencjach, by wiedzę i styl tej sztuki przenieść do własnych posiadłości.
- Polska Fundacja Narodowa nie potrzebuje uzasadnień, ponieważ broni się przedsięwzięciami kampanijnymi, które nigdy nie były realizowana na taką skalę. Kampanie prasowe docierają do 60 krajów świata, a ekwiwalent, który otrzymujemy, wynosi zasięgowo 1 650 000 000 odsłon. To efekt wskaźnikowy, ale najważniejsza jest zmiana negatywnych postaw i stereotypów – mówi "Gazecie Polskiej" dr Marcin Zarzecki, prezes Polskiej Fundacji Narodowej.