Mandaty nie zdobywają się same
Brak mandatów w Sejmie i Senacie dla niektórych znanych polityków Prawa i Sprawiedliwości to nie przypadek. Po raz kolejny potwierdziła się stara piłkarska zasada, że nazwiska nie grają same.
Brak mandatów w Sejmie i Senacie dla niektórych znanych polityków Prawa i Sprawiedliwości to nie przypadek. Po raz kolejny potwierdziła się stara piłkarska zasada, że nazwiska nie grają same.
Sprawa Tomasza Greczkowicza, skazanego za nieumyślne spowodowanie śmierci, to niemal książkowy przykład obrony koniecznej. Do zdarzenia doszło w 2015 r. Greczkowicz wyszedł z jednego z bytomskich lokali, po czym był zaczepiany i wyzywany przez pijanego mężczyznę.
Serwis społecznościowy Twitter stał się dziś polem wyjątkowo brutalnej bitwy. Widać to tym wyraźniej, im bliżej do mających się odbyć 13 października wyborów parlamentarnych. Coraz trudniej jest odróżnić kłamstwo od prawdy, insynuacje od faktów, farmy trolli od faktycznych, realnych użytkowników serwisu.
Zabezpieczenie 1,4 mld zł w dwóch spółdzielczych bankach to spektakularny sukces organów ścigania. Tym bardziej że ta gigantyczna suma zostanie przejęta przez skarb państwa. To też doskonały przykład współpracy polskich organów ścigania z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości.
Opisałem już – jako pierwszy w Polsce – historię polskiej bankowości: „Skok na banki”, a potem ujawniłem kulisy handlu bronią przez polskie „Rekiny Wojny”. Teraz przyszedł czas na opisanie tajemnic dostaw ropy naftowej do polskich rafinerii. Kulisy tych wielomiliardowych interesów od lat owiane są tajemnicą.
Zlikwidowanie patologicznych układów, które od wielu lat trawią polski sektor zbrojeniowy, powinno być jednym z priorytetów Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego. To jednak długotrwały i żmudny proces. Aby tego dokonać, nie wystarczą zmiany personalne w zarządach poszczególnych przedsiębiorstw.
Od kilku lat jesteśmy świadkami prawdziwego wysypu osób podszywających się pod pracowników służb specjalnych oraz komandosów Jednostki Wojskowej GROM. W tym drugim przypadku problem można dość szybko rozwiązać.
Od kilku lat jesteśmy świadkami prawdziwego wysypu osób podszywających się pod pracowników służb specjalnych oraz komandosów Jednostki Wojskowej GROM. W tym drugim przypadku problem można dość szybko rozwiązać. Ministerstwo Obrony Narodowej powinno na przykład dać zielone światło jednemu ze stowarzyszeń zrzeszających żołnierzy GROM, aby mogło ujawnić listę z pseudonimami i numerami operacyjnymi komandosów służących w tej elitarnej jednostce oraz stało się miejscem, w którym można byłoby zweryfikować informacje na ich temat.
Służba Kontrwywiadu Wojskowego przynajmniej od kilku miesięcy bada opisywany przez „Gazetę Polską” wątek wykorzystywania żołnierzy (zarówno tych na emeryturze, jak i tych w służbie) z elitarnych jednostek Formoza i Grom do realizacji prywatnych zleceń Jolanty S. vel Sary W. To kobieta od lat podszywająca się pod pracownika Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Okoliczności śmierci w więzieniu byłego boksera Dawida Kosteckiego faktycznie budzą wątpliwości i powinny być jak najszybciej wyjaśnione. Jednak lansowana przez niektóre media teza wskazująca, jakoby zginął, bo miał wiedzę o rzekomych sekstaśmach z rzeszowskich agencji towarzyskich prowadzonych przez braci R., nie trzyma się kupy.
Już w 2014 r. było wiadomo, że Jolanta S. vel Sara W., bohaterka ostatnich moich tekstów w „Gazecie Polskiej”, podszywa się pod pracownika Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mimo to Marcin S., ówczesny funkcjonariusz tej służby, utrzymywał z nią kontakty, a wręcz jego obecność – jak twierdzi część moich rozmówców – miała ją uwiarygadniać.
Liczba osób podszywających się pod pracowników służb specjalnych jest tak duża, że Ministerstwo Sprawiedliwości powinno zastanowić się nad zaostrzeniem kary za tego typu przestępstwa. Tym bardziej że dotychczas samo udawanie pracownika Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) czy agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) nie jest karane.
Zatrzymanie przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego byłego wiceministra środowiska za rządów PO-PSL Janusza O. wskazuje, że odroczona korupcja jest jednak możliwa do wykrycia. O funkcjonowaniu takiego procederu było wiadomo od dawna.
W ostatnich latach nastąpił wysyp osób podszywających się pod pracowników służb specjalnych. To niebezpieczny proceder, z którym od lat walczą służby specjalne. Jednym z przebierańców jest Jolanta S. vel Sara W., bohaterka mojego artykułu, który ukaże się w najbliższym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”.
W ramach ustawy antylichwiarskiej rząd chce wprowadzić restrykcyjne przepisy dla firm oferujących pożyczki krótkoterminowe. Według pomysłodawców projektu ma to być ochrona przed wpadnięciem w spiralę zadłużenia. Ze względu na wiele wątpliwości wysuwanych ze strony branży pożyczkowej od dawna trwa na ten temat debata publiczna.
To jeden z tych projektów ustaw, który budzi sporo kontrowersji. W Sejmie omawiana jest zmiana przepisów regulujących działalność doradców i pośredników odszkodowawczych.
Polska się zbroi! Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak po raz kolejny udowadnia, że potrafi podejmować odważne decyzje związane z zakupem najnowocześniejszego sprzętu dla naszych żołnierzy.
Policja od dawna po macoszemu traktuje wszelkie zawiadomienia dotyczące gróźb i podejrzenia zagrożenia życia. Sprawy są albo niewszczynane, albo szybko umarzane.
Przez kilka lat podszywała się pod pracownika Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu. W tym czasie kobieta miała wykorzystywać żołnierzy elitarnej jednostki GROM do realizacji rzekomo tajnych rządowych misji. Obecnie wraz z mężem jest oskarżona o płatną protekcję i fałszowanie dokumentów – wynika ze śledztwa „Gazety Polskiej”.