Magdalena Łysiak
O autorze
Dziennikarz, redaktor. Historia, kultura, włoskie szaleństwo. La vita è breve e l'arte è lunga. Życie jest krótkie, ale sztuka jest wieczna.
Artykuły autora Magdalena Łysiak
Artykuły autora
„Stajemy, nie robimy” – protest w zakładach świdnickich
U progu lat osiemdziesiątych XX w. pogłębiał się kryzys gospodarczy PRL. By ratować sytuację, ekipa Edwarda Gierka podnosiła normy pracy, a także wprowadziła podwyżkę „niektórych gatunków wędlin i mięsa” – o tyle dotkliwą, że 1 lipca 1980 r. wzrosły ceny tych produktów w wielu bufetach i stołówkach zakładowych. W rezultacie już tego samego dnia spontanicznie zaprotestowali robotnicy m.in. w Mielcu i Poznaniu. Chcąc jak najszybciej zgasić strajki, władze spełniały socjalne postulaty protestujących, co jednak skłaniało do buntu załogi kolejnych przedsiębiorstw. „Jak staniesz, to dostaniesz” – mówiono. 8 lipca 1980 r. rozpoczął się strajk w świdnickich zakładach WSK PZL. Protesty w tym i kolejnych zakładach Lubelszczyzny okazały się ważnym krokiem na drodze do przemian politycznych w Polsce.
Wenus z Kołobrzegu
W 2002 roku pewien rolnik wykopał na swoim polu niedaleko Kołobrzegu niewielką beżową figurkę. Ta dwunastocentymetrowa statuetka mierzy ok. 12 cm, ma szerokie biodra, duże piersi i ponad 6 tysięcy lat. Znalezisko nazwano Kołobrzeską Wenus, gdyż bliźniaczo przypomina inną rzeźbę z okresu neolitu i paleolitu – Wenus z Willendorf.
Atak szaleńca na terakotową armię
W mieście Xi’an znajduje się mauzoleum Qin Shi Huanga pierwszego cesarza Chin, którego pochowano z całą armią terakotowych żołnierzy. Armia – słynna na cały świat – przetrwała ponad 2 tysiące lat jako symbol militarnej, politycznej i artystycznej potęgi chińskiego imperium. W zeszłym tygodniu jeden ze zwiedzających muzeum turystów wskoczył między figury i zanim został zatrzymany rozbił dwóch glinianych wojowników. Koszty naprawy będą ogromne.
Służył Polsce ze wszystkich sił...
Ja byłem wychowany wśród polskich żołnierzy, wśród mundurów żołnierskich polskich. Ja uważałem, że ta nasza Polska nie jest wolna, że rządzą nią ludzie niegodni tego, że trzeba robić wszystko, co tylko można, ażeby Polsce przywrócić prawdziwą wolność. Uważałem, że jeżeli nie poszedłem na tułaczkę więzienną, bo tak się udało, to muszę przynajmniej jako człowiek wolny – jak długo będę tym człowiekiem wolnym – służyć Polsce ze wszystkich sił – mówił sędzia Nizieński.