Powstrzymać Putina
Setki dronów, dziesiątki rakiet, uderzenie w kilkanaście miejscowości i wsi, kolejni zabici i ranni, w tym dzieci. Za nami kolejny krwawy weekend na Ukrainie w wykonaniu rosyjskich siepaczy.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Setki dronów, dziesiątki rakiet, uderzenie w kilkanaście miejscowości i wsi, kolejni zabici i ranni, w tym dzieci. Za nami kolejny krwawy weekend na Ukrainie w wykonaniu rosyjskich siepaczy.
O tym, że Władimir Putin nie dąży do żadnego pokoju na Ukrainie, zdążyliśmy przekonać się już wszyscy.
Ogromna skala pomocy, której Polska, już od pierwszego dnia rosyjskiej inwazji, udzieliła Ukrainie, jest niepodważalna. Doskonale zdając sobie sprawę, czym jest rosyjski neoimperializm i jego ekspansja, zapewniliśmy Ukrainie wsparcie gospodarcze, humanitarne, a przede wszystkim zbrojeniowe.
Kilka dni temu niezależni białoruscy blogerzy opublikowali potencjalny scenariusz zaplanowanych na jesień rosyjsko-białoruskich manewrów Zapad-2025. Ich głównym elementem ma być przećwiczenie operacji zajęcia Litwy i Łotwy oraz dotarcie do Królewca bez wkraczania na terytorium Polski.
- Obawy amerykańskich polityków są uzasadnione. Demokracja w Polsce jest zagrożona przez działania obecnego rządu Donalda Tuska. W ujęciu politycznym tego typu inicjatywy, jak list do szefowej KE i poprzednie amerykańskie interwencje ws. Polski, to działania na rzecz jej obrony. W całym układzie to jednak negatywna sytuacja, w której obce instytucje czy mocarstwa rozstrzygają wewnętrzne spory w naszym kraju, bo to symbol upadku Rzeczpospolitej – mówi prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, ekspert ds. międzynarodowych.
W pierwszej turze wyborów George Simion zdobył niemal dwa razy tyle głosów niż Nicușor Dan, dlatego byłbym bardzo zdziwiony, gdyby po niedzielnym głosowaniu różnica między oboma politykami była minimalna. Spodziewam się wygranej Simiona z przewagą ok. 10 proc. nad rywalem – mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog, ekspert ds. międzynarodowych.
Zapewnienia rządu, że będzie odpowiednia ilość pieniędzy na polską armię wydają się wątpliwe. Deficyt budżetowy jest gigantyczny, historycznie wysoki. To powoduje, że szuka się cięć i oszczędności, także w sektorze obronnym. Brakuje nowych umów. Za chwilę regres może dopaść polski sektor zbrojeniowy, który zostanie zdominowany przez kraje UE. Na dodatek rząd Tuska degraduje Polskę z pozycji strategicznego partnera USA – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Bartosz Kownacki, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, były wiceszef MON.