Najpierw zwiad, później atak
Rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów strategii wojskowej, pozwalający na zebranie strategicznych informacji o przeciwniku, a co za tym idzie – przygotowanie się i precyzyjne uderzenie.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów strategii wojskowej, pozwalający na zebranie strategicznych informacji o przeciwniku, a co za tym idzie – przygotowanie się i precyzyjne uderzenie.
Gdzie się nie spojrzy, tam drogo. W sklepach, przy cmentarzach, gdzie ceny zniczy i kwiatów wzrosły średnio o 10 proc. w porównaniu do tych z ub.r. Na stacji benzynowej zamiast magicznych 5,19 zł nadal trzeba płacić ok. 6 zł. Do skrzynki pocztowej także strach zaglądać. Pogoda, poza małymi wyjątkami, nie rozpieszcza, więc zaczęliśmy grzać.
Kilka dni temu media obiegła informacja o wejściu Rosji w „fazę zero” w kontekście przygotowań do wojny z Zachodem. Cała sytuacja miała mocno zaniepokoić Sojusz Północnoatlantycki, który ruszył z przedstawieniem krajom członkowskim kompleksowej koncepcji obronnej.
Lekceważenie zagrożenia zawsze kończy się źle, a nawet tragicznie.
Donald Trump wielokrotnie potwierdzał, że jest twardym politykiem i nie lubi, jak się go wodzi za nos. Spotkanie z Władimirem Putinem mija się z celem w sytuacji, gdy Rosja nadal bombarduje Ukrainę i nie ustępuje ze swoich żądań.
Nie trzeba czytać przysłowiowych internetów czy oglądać gadających głów na szklanym ekranie, by dowiedzieć się, jaka jest rzeczywista sytuacja Polaków.
W sytuacji, w której mamy do czynienia z wybitnie antypolskim rządem realizującym politykę proniemiecką w strategicznym wymiarze, w obliczu piętrzących się problemów, odcięcie od sojuszu z USA, a do tego zmierzało zainstalowanie Donalda Tuska przez Berlin w Polsce, polityka zagraniczna prezydenta Karola Nawrockiego i budowanie ciągłości w relacjach z USA jest czymś absolutnie kluczowym dla naszego bezpieczeństwa – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. międzynarodowych.
Mamy wizję Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, która krystalizuje się w Pałacu Prezydenckim i w dużej mierze jest kontynuacją strategii poprzedniego prezydenta Andrzeja Dudy. Z drugiej strony mamy szereg działań rządu Donalda Tuska, deprecjonujących i niszczących kluczowe filary państwa, jak Narodowy Bank Polski, sądy, prokuratura, Trybunał Konstytucyjny, Sejm, Senat, policja czy służby - mówi portalowi Niezależna.pl prof. Piotr Grochmalski.
Półmilionowa kadra, a szkolenia raz na dwa lata, dla kilkudziesięciu osób – tak wyglądają realia związane z udziałem cywilnych medyków w programach szkolenia wojskowego. W takim tempie, wyszkolenie zaledwie 10 proc. personelu zajęłoby setki lat. Czy Polska, państwo frontowe, może sobie pozwolić na taką opieszałość w jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa państwa? Z odpowiedzią przychodzi gen. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Ekspert przedstawia konkretny plan masowych szkoleń – dla 50 tys. medyków, którego koszt szacowany jest na zaledwie 0,07 proc. budżetu obronnego. – Infrastruktura, kadra, plan są gotowe. Potrzebna jest tylko wola i sprawczość – podkreśla.