Świat czeka na decyzje Trumpa
Inauguracja prezydenta USA to jedno z najważniejszych politycznych wydarzeń na świecie, przykuwające uwagę setek milionów ludzi.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Inauguracja prezydenta USA to jedno z najważniejszych politycznych wydarzeń na świecie, przykuwające uwagę setek milionów ludzi.
Do bezwyborów prezydenckich na Białorusi zostały już niecałe dwa tygodnie. 26 stycznia Alaksandr Łukaszenka sam siebie wybierze na kolejną, siódmą kadencję.
Wojna hybrydowa prowadzona przez Rosję przeciwko Zachodowi przybiera różne oblicza. To nie tylko szturmowanie granic sztucznie wywołanym kryzysem migracyjnym, jak miało to miejsce w przypadku Polski i Litwy z wykorzystaniem Białorusi, ale także szereg operacji cyberprzestępczych i prowokacji, których celem jest zaburzenie funkcjonowania infrastruktury krytycznej.
Ledwo człowiek obudził się po sylwestrowej zabawie z Republiką, usiadł przed komputerem, by pracowicie rozpocząć 2025 rok (a jak wiadomo, jaki Nowy Rok, taki cały rok), a już zewsząd bombardowany jest przewidywaniami, jak trudne będą najbliższe miesiące.
Święta, święta i po świętach – któż z nas nie pomyślał tak w czwartkowy wieczór, u schyłku bożonarodzeniowej gorączki. Na szczęście za chwilę weekend, a tuż po nim sylwester i Nowy Rok, czyli dla wielu przedłużenie tak długo wyczekiwanego wypoczynku.
Czy tylko mi się wydaje, że ostatnia decyzja rządu dotycząca sprzedaży masła z rezerw strategicznych, by rzekomo zatrzymać rosnące ceny w sklepach, to nic innego jak PR-owy zabieg mający wzbudzić w społeczeństwie przekonanie, że władzom faktycznie zależy na choćby częściowym zastopowaniu szalejącej drożyzny w tak newralgicznym czasie, jakim są przygotowania do świąt?
Z punktu widzenia Kijowa obecność zachodnich wojsk na Ukrainie po ewentualnym rozejmie z Rosją jest korzystnym rozwiązaniem, bo byłyby one pewną gwarancją utrzymania niepodległości. Rosja jednak wszelkimi sposobami będzie zwalczała tego typu pomysły podczas potencjalnych negocjacji z Ukrainą. Poza tym, dopóki Rosja będzie się posuwała naprzód, o faktycznym rozejmie nie może być mowy. A zasadniczy cel Kremla się nie zmienił: to zajęcie Kijowa i upadek państwa ukraińskiego – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl dr Jan Matkowski, wykładowca akademicki z Ukrainy.
Front Narodowy zaczynał swoje funkcjonowanie, mając jeden procent poparcia wśród społeczeństwa francuskiego. Kilkanaście lat konsekwentnej pracy sprawiło jednak, że partia zaczęła osiągać wyniki dwucyfrowe, a dziś, po pewnych ewolucjach, już jako Zjednoczenie Narodowe jest pierwszą partią Francji. Nie byłoby tego bez Jean'a-Marie Le Pena. Był też najważniejszym politykiem we Francji, który przez wiele lat ostrzegał, że pozaeuropejska migracja jest błędem i stanowi zagrożenie – wspomina w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Kacper Kita, ekspert ds. Francji, publicysta "Nowego Ładu".
- TVN jest siedliskiem propagandy Tuska, więc w jakiś sposób można dostrzec osobiste motywacje premiera. TVN od lat kłamliwie prezentuje obraz naszego kraju w taki sposób, by pozytywnie wyglądała w nim wyłącznie wizja Polski Donalda Tuska. Gdy na horyzoncie pojawiła się możliwość, by stacja przestała być tubą propagandową i miała szansę stać się obiektywnym medium, postanowiono ruszyć z pomocą - powiedział portalowi Niezależna.pl Sebastian Kaleta, poseł Prawa i Sprawiedliwości (PiS), były wiceminister sprawiedliwości.