Doczekali się
Ukraina otrzymała pierwsze myśliwce F-16. Potwierdził to w miniony weekend sam prezydent Wołodymyr Zełenski.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Ukraina otrzymała pierwsze myśliwce F-16. Potwierdził to w miniony weekend sam prezydent Wołodymyr Zełenski.
Tzw. ceremonia otwarcia igrzysk w Paryżu, która w większości była polityczno-lewacką hucpą, i zawieszenie redaktora Przemysława Babiarza za mówienie prawdy na antenie, skutecznie zniechęciły mnie do szczegółowego śledzenia olimpijskich zmagań.
Mimo gigantycznych strat poniesionych w sprzęcie i sile żywej rosyjski agresor nadal ma potężne zasoby, dzięki którym może kontynuować zbrodniczą inwazję na Ukrainę. Chodzi m.in. o niemal nieograniczone zdolności mobilizacyjne.
Polska od pierwszego dnia bezprawnego zatrzymania na Białorusi polskiego działacza i dziennikarza Andrzeja Poczobuta domaga się jego uwolnienia. Niestety, reżim Alaksandra Łukaszenki traktuje niezłomnego bohatera jak kartę przetargową, na której chce jak najwięcej ugrać.
Chyba większość z nas miała w klasie kolegę, który bez przerwy chwalił się, co to on widział, co zrobił, gdzie był i kogo zna. Tak silnie przekonywał do tego swoje otoczenie, że niekiedy sam zaczynał wierzyć w wytwory wyobraźni. Odpuszczał i pokazywał prawdziwe oblicze, gdy widział, że jego historyjki nie trafiły na podatny grunt. Skojarzyło mi się to z postawą Olafa Scholza względem Ukrainy.
W trakcie trwającej niemal 2,5 roku rosyjskiej inwazji na Ukrainę wiele razy dochodziło do sytuacji, w której wojska agresora ostrzelały własne oddziały, biorąc je za wroga. Putinowscy rzeźnicy w mundurach niejednokrotnie sami także brali się za łby, podlani alkoholem, kłócąc się m.in. o zagarnięte łupy, co kończyło się dopisaniem kolejnych nazwisk na wielotysięcznej liście strat osobowych na Ukrainie.
Generałowie Robert Głąb, Ryszard Parafianowicz, Roman Kopka i Grzegorz Skorupski zostali przeniesieni do dyspozycji oraz skierowani do wykonywania zadań w jednostkach organizacyjnych Sił Zbrojnych. Wcześniej czystki dotknęły generałów Jarosława Gromadzińskiego i Artura Jakubczyka. Ostatni z wymienionych opublikował oświadczenie, w którym nie zgadza się z działaniami podjętymi przez obecny resort obrony. "W moim odczuciu stawiane mi zarzuty są mocno niepoważne i godzące w moje dobre imię. Nie wiem, dlaczego próbuje się wokół mojej osoby rozwijać jakiś wątek skandalu i tym samym niszczyć mnie jako żołnierza i człowieka" – wskazał generał. Sprawę komentuje dla naszego portalu Bartosz Kownacki, były wiceszef MON.
- W środowisku rządzących panuje nienawiść do służb mundurowych. Proszę zauważyć, że sprawa była umorzona, a po zmianie rządu do niej wrócono i skierowano akt oskarżenia. Policjanci są traktowani całkowicie przedmiotowo, niepoważnie. Wszystkie gesty ze strony rządzących, że wspierają policję, wojsko, że stają w ich obronie, to czyste pustosłowie. Nic się nie zmieniło i nie zmieni: pluli, plują i nadal będą pluć na polski mundur – mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Jacek Wrona, ekspert ds. bezpieczeństwa, emerytowany komisarz CBŚP.
Amerykańscy politycy po stronie Partii Republikańskiej jak m.in. Steve Scalise, lider republikańskiej większości w Izbie Reprezentantów, który sam w 2017 r. był postrzelony przez zamachowca, zwrócił uwagę na to, że język, którym Trump był opisywany i atakowany przez swoich politycznych oponentów, doprowadził do próby zabójstwa byłego prezydenta. Nazywano go największym zagrożeniem dla amerykańskiej demokracji i bezpieczeństwa. Był określany mianem autorytarnego faszysty, z którym trzeba walczyć wszelkimi możliwymi sposobami – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista, komentując sobotni zamach na byłego prezydenta USA Donalda Trumpa podczas wiecu wyborczego w Pensylwanii.