Artykuły autora Grzegorz Broński
UJAWNIAMY! Chciał zabić, ale może wyjść na wolność. Przez absurdalne zagrywki sędziów z wydziału karnego
W Sądzie Okręgowym w Warszawie toczy się proces mężczyzny oskarżonego o usiłowanie zabójstwa. W składzie orzekającym jest dwójka sędziów, którzy do niedawna nie mieli żadnego problemu, aby wspólnie rozpoznać sprawę. Do czasu, aż do akcji wkroczył sędzia Piotr Gąciarek, który wydał zdumiewające zarządzenie - zasugerował w nim, aby sędzia Agnieszka Jarosz rozważyła wniosek o wyłączenie sędziego Stanisława Zduna. I ona takowy złożyła. Z tego może być zadowolony jedynie obywatel Azerbejdżanu, który odpowiada za pchnięcie nożem rodaka. Bo w niedzielę kończy się okres tymczasowego aresztowania. I nie wiadomo, czy będzie komu podjąć decyzję o jego przedłużeniu. "Jeśli nie, to oskarżony wyjdzie na wolność. I tyle będziemy go widzieli" - tłumaczy jeden z prawników.
Co dzieje się ws. Grodzkiego? Nawet nie złożono wniosku o jego przesłuchanie w sądzie. A... "śledztwo w toku"
Śledztwo w sprawie senatora PO Tomasza Grodzkiego, w którym jeszcze niedawno szczecińska prokuratura planowała stawiać politykowi zarzuty dotyczące korupcji, "pozostaje w toku", lecz niestety brak jest jakichkolwiek informacji dotyczących jego postępów. Nie wiadomo nawet, czy Grodzki będzie zeznawał jako świadek w procesie lekarzy, którzy byli jego podwładnymi. - Decyzja w tym przedmiocie zostanie podjęta w stosownym terminie - odpowiada na pytania Niezalezna.pl prokuratura.
Sąd tłumaczy się po publikacjach Niezalezna.pl. Sędzia Radzik wprost: To przykład manipulacji
Sąd Apelacyjny w Warszawie odpowiedział na dyskusję, którą wywołały ostatnie publikacje portalu Niezalezna.pl. Choć nazywa je "spekulacjami". Ujawniliśmy, że w sądzie stworzono podkategorie w podziale spraw, przez co ich losowanie odbywa się w gronie wyselekcjonowanych sędziów i de facto stało się fikcją. Komunikat z warszawskiej apelacji skomentował szykanowany przez obecną władzę sędzia Przemysław Radzik Wskazał, że tłumaczenie sądu to "przykład manipulacji".
Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska dla "Gazety Polskiej": Chaos i anarchia w sądach
– Minister Bodnar nie zrobił nic poza wzmożeniem chaosu, niepokoju w wymiarze sprawiedliwości, stosując różne kruczki, wykorzystując luki prawne albo dokonując wykładni prawa skrajnie instrumentalnej – mówi "Gazecie Polskiej" Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzata Manowska.