Zakazać Czarzastego
Pytanie też do Państwa: co Państwo o tym sądzą? Lustracja się Polakom całkowicie nie udała, bo byliśmy miłosierni przez Michników (patrz – naiwni), ale może nie jest za późno?
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Pytanie też do Państwa: co Państwo o tym sądzą? Lustracja się Polakom całkowicie nie udała, bo byliśmy miłosierni przez Michników (patrz – naiwni), ale może nie jest za późno?
Zdumiony, zasmucony i poirytowany bezwstydem części polskich prawników, którzy stroją się w piórka autorytetów, jestem nie tylko ja, choć należę do milczącej jeszcze większości. Zdumiony jawnością ich cyrkowych sztuczek, które uprawiają publicznie, wspierając – zapewne przypadkowo – demokrację walczącą Donalda Tuska, choć adekwatniejsze byłoby określenie tego, co robią, „prostytucją prawniczą”. Zasmucony, bo straty są pokaźne – Zolle czy Safjany demoralizują prawników, społeczeństwo i niszczą dyskurs o Polsce.
Gdyby głupota była lżejsza od powietrza, to Przemysław Sadura fruwałby niczym gołębica. Zacznijmy od tego, kto to jest. Niestety, to nauczyciel akademicki z Uniwersytetu Warszawskiego, doktor habilitowany, socjolog polityki, lewak związany z „Krytyką Polityczną”, więc już w zasadzie wiemy, czego się intelektualnie po tej osobie spodziewać.
Pamiętają Państwo słynną prośbę: „My chcemy tylko odwiedzać się w szpitalach”? Naiwniacy uwierzyli.
Dziś trochę nietypowo, trochę edukacyjnie, może do młodszych Czytelników.
Przyznam się bez bicia: niechrześcijańskiej satysfakcji uśmieszek przybłąkał się na moje usta po przeczytaniu wpisu rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza, będącego reakcją na wcześniejszy post Donalda Tuska na portalu X.
Chodzi o nasze państwo, bo ono jest poważnie chore, a niektórzy jego urzędnicy mają problem z głową. Poniżej dowód. W 2022 r. służby zatrzymują rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa, który udawał w Polsce hiszpańskiego dziennikarza Pabla Gonzaleza.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty jest poważnym zagrożeniem dla Polski. Zostawmy na razie na boku fakt, że należał do PZPR, czyli partii klęczącej przed bolszewikami do samego jej końca, i to, że nigdy nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa.
Ustalmy najpierw fakty – gender pojawił się w Wojsku Polskim w tajemniczy sposób i zniknął, zanim zdążył zaistnieć. Skracając, w planach szkoleń żołnierzy znalazło się następujące zagadnienie: „Prawa człowieka i perspektywa gender w operacjach wojskowych”.
Szanowni Państwo! Dziś zaserwuję wielce przydatny dla Państwa poradnik: „Jak nie wpaść w kłopoty!”. Bo Robert Bąkiewicz, aktywista Ruchu Obrony Granic, wpadł w kłopoty, gdyż używał niewłaściwych, według pani prokurator, sformułowań dotyczących Donalda Tuska i z tego właśnie powodu postawiono mu zarzuty kryminalne.
Ta sprawa byłaby kiepskim żartem, gdyby nie działa się naprawdę i nie dotyczyła bezpośrednio szefa BBN prof. Sławomira Cenckiewicza. Żart brzmiałby tak: jaka jest hierarchia wyroków w sprawach administracyjnych w Polsce? Po pierwsze wojewódzki sąd administracyjny, po drugie Naczelny Sąd Administracyjny i po trzecie Ochotnicze Rezerwy Milicji Obywatelskiej. Do ORMO należał Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych Tomasza Siemoniaka. I wydaje mu się, że jego pogląd jest ważniejszy od prawomocnego wyroku.
Największy od czasów obalenia komunizmu w Polsce (chociaż to przepoczwarzenie, a nie obalenie) kryzys w stosunkach Polski z USA, który zafundował nam marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, to nie przejaw jego głupoty i mizernego ego, które prosi o atencję. To realizowanie strategii rosyjsko-niemieckiej, czyli planu wypchnięcia Stanów Zjednoczonych z Europy. Komunista z ukrywanymi kontaktami z Rosją, który uciekał od wypełnienia ankiety bezpieczeństwa, jest idealnym pionkiem do wykonania tego zadania.