Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Sławomir Jastrzębowski
28.05.2026 10:01

Autodekonspiracja rządzących

Jeszcze słów kilka o referendum w Krakowie, po którym złote dziecko Donalda Tuska okazało się tombakowe. Otóż strącenie Aleksandra Miszalskiego ze stołka prezydenta Krakowa poprzedzone było szeroko zakrojoną akcją demokratyczną, czyli niedemokratyczną w istocie.

Stronnicy wesołego Olka – broniąc w sumie nie jego samego, tylko sieci układów i powiązań konfiturowych w obawie o odstawienie kroplówek z kasą i wpływów – wymyślili akcję „Nie idź na referendum”. Pomysł zaiste opaczny. Oto demokraci wzywali do niekorzystania z demokracji, czyli do „olania” (przepraszam za słowo, ale zostało użyte przez wdowę po Andrzeju Wajdzie w celu obrzydzenia referendum) głosowania. Inicjatywa była kuriozalna na kilku poziomach – pierwszy już przytoczyłem, czyli „nie korzystajcie z demokracji”, drugi to pogarda elit, które miały przecież wiedzieć lepiej, co dla ludu dobre, a trzeci, że może to ona przyczyniła się właśnie do utraty stanowiska przez Miszalskiego. Nie wiem, ale gdyby zwolennicy Aleksandra Beztroskiego wzywali do udziału w głosowaniu w jego obronie, może sprawy potoczyłyby się inaczej. A tak? Klops. Nie dość, że „demokraci” zdekonspirowali się jako wrogowie demokracji, to jeszcze z niepokojem będą patrzeć na nowe rozdanie konfitur.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE