Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Sławomir Jastrzębowski
01.04.2026 07:00

Sadura bez chrypki

Gdyby głupota była lżejsza od powietrza, to Przemysław Sadura fruwałby niczym gołębica. Zacznijmy od tego, kto to jest. Niestety, to nauczyciel akademicki z Uniwersytetu Warszawskiego, doktor habilitowany, socjolog polityki, lewak związany z „Krytyką Polityczną”, więc już w zasadzie wiemy, czego się intelektualnie po tej osobie spodziewać.

Niemniej błysnął, zaskoczył i to tak, że zapamiętane mu to będzie. W czasie wywiadu opowiedział o tym, jak postrzegani są wyborcy PiS, co ponoć wyszło mu z badań i rozmów. „Pisiora można poznać po tym, jak wygląda. Wyborcy PiS-u chodzą przygarbieni, mają zawsze przekrwione oczy i mówią chrapliwym głosem” – stwierdził. Sadura wpisuje się w tradycję nazistowskiej ideologii, według której Żyda można było poznać między innymi po przygarbionej postawie, garbatym nosie, mięsistych wargach i odstających uszach. To nawet dla hitlerowców był kompletny bezsens, a ustawy norymberskie bazowały na genealogii, a nie wyglądzie. Dehumanizowanie Żydów umożliwiało to, by ich bezkarnie okradać i mordować. Idź polataj, Sadura.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej