W oparach rosyjskiego absurdu
Platforma Obywatelska, posiadając pełnię władzy i angażując do wyjaśnienia afery taśmowej wszystkie służby specjalne, nie była w stanie przez ponad półtora roku udowodnić rosyjskich wątków tej sprawy. Działały przecież specjalne tajne zespoły inwigilujące dziennikarzy (w tym mnie), którzy brali udział w ujawnieniu taśm.