Właściwa miara reprezentacji
Po pierwszych dwóch meczach eliminacji mistrzostw Europy pod wodzą Fernanda Santosa na Biało-Czerwonych spadła fala krytyki. Trudno się dziwić, że inauguracja wzbudziła niesmak.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Po pierwszych dwóch meczach eliminacji mistrzostw Europy pod wodzą Fernanda Santosa na Biało-Czerwonych spadła fala krytyki. Trudno się dziwić, że inauguracja wzbudziła niesmak.
Ostatnie tygodnie przynoszą kolejne medialne spektakle nienawiści Janiny Ochojskiej wymierzone w Straż Graniczną oraz Prawo i Sprawiedliwość. Z każdą jej wypowiedzią przesuwana jest granica absurdu i szaleństwa. Co się stało, że była działaczka opozycji demokratycznej, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, osoba, która niosła pomoc ludziom na całym świecie, odznaczona m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, stała się politykiem zaślepionym nienawiścią do tego stopnia, że, nie bacząc na dobro kraju, wypowie lub powieli dowolną bzdurę czy oszczerstwo, byleby zaszkodzić tym, których uważa za swoich przeciwników?
Poczucie własnej wartości nie jest nam dane tak jak kolor oczu. Ono, podobnie jak charakter, kształtuje się dopiero w trakcie życia.
Jarosław Kaczyński wygrał proces z Radosławem Sikorskim o ochronę dóbr osobistych. W twitterowym wpisie polityk PO stwierdził, że prezydent Lech Kaczyński „walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej”. W komentarzu do wyroku Sikorski próbuje mydlić oczy, że nie stwierdził on, że Lech Kaczyński spowodował wypadek, ale „jego postawa była jednym z czynników, który do niego doprowadził”.
Sprawa tragicznej śmierci Mikołaja Filiksa ponownie ujawniła, w jak fatalnym stanie jest kondycja debaty publicznej w naszym kraju. Zamiast wyciszenia, uszanowania prawa do żałoby, część opozycji zorganizowała lincz, spektakl nienawiści, w którym padały najgorsze oskarżenia, mimo że sprawa samobójstwa nie była wyjaśniona.
Ostatnie tygodnie przyniosły kolejną falę brutalnych ataków na Jana Pawła II. Głośnym echem w mediach odbiły się książka Ekke Overbeeka i film Marcina Gutowskiego, które stawiają tezę, że papież Polak nie dość, że wiedział o nadużyciach, to jeszcze chronił sprawców przestępstw seksualnych.
„Bardziej wierzę w dinozaury niż w Biblię”, bo „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła” – za te słowa Doda została skazana na 5 tys. zł grzywny przez polski sąd w 2012 r. Potem odwoływała się do kolejnych instancji, w tym Trybunału Konstytucyjnego – bezskutecznie.
30 proc. więcej lęków, 130 proc. więcej samookaleczeń, 180 proc. więcej myśli, zamiarów i prób samobójczych. Te niepokojące dane zebrała Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która prowadzi m.in. telefon zaufania dla najmłodszych.
Korzystanie przez uczniów ze smartfonów w szkole – na przerwach czy próby sięgania po nie w trakcie lekcji – budzi coraz więcej kontrowersji. Zaburzenia koncentracji uwagi, nadpobudliwość, stany lękowe i depresyjne, upośledzenie umiejętności interpersonalnych to tylko część fatalnych skutków nieodrywania wzroku od emitujących niebieskie światło ekranów.
To, że nauczyciele zarabiają za mało, a wynagrodzenia nie są w tej profesji sprawiedliwe, jest oczywistą oczywistością. Rację ma minister Czarnek, który przyznaje, że nauczyciel powinien zarabiać lepiej i bardziej sprawiedliwie.
Niewiele ponad 30 lat temu Polska jako pierwszy na świecie kraj przyjęła przepisy zwiększające prawną ochronę życia człowieka. Zastąpiła ustawę aborcyjną z 1956 r., która w praktyce dopuszczała zabijanie nienarodzonych na życzenie.
Robert Biedroń cieszyłby się z placów ofiar Jana Pawła II, Joanna Senyszyn pisze, że „kardynał Stanisław Dziwisz miał kręcić lody pedofilskie za wiedzą i zgodą JPII”, Klaudia Jachira chce „odjaniepawlić” polską przestrzeń publiczną. Kilka dni temu Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew przeciwko Robertowi Biedroniowi. Niby uznał słowa polityka za naruszające pamięć Jana Pawła II, jednocześnie stwierdził, że środowisko Zakonu Rycerzy Jana Pawła II nie jest wystarczająco związane z osobą papieża, by móc występować w tej sprawie z powództwem.
Po odejściu Czesława Michniewicza w mediach rozgorzała narodowa dyskusja, kto ma go zastąpić na tym stanowisku. Część futbolowego środowiska opowiada się za wyborem polskiego szkoleniowca, druga strona optuje za powierzeniem reprezentacyjnego steru selekcjonerowi z zagranicy.
Po 4 latach krakowska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie mobbingu w stowarzyszeniu Wiosna zarządzanemu wtedy przez ks. Jacka Stryczka. Sprawę rzekomego mobbingu ujawnił dziennikarz Onetu Janusz Schwertner, który za swój materiał był nominowany do kilku nagród. Sprawie rok temu przyjrzał się „Dziennik Polski”, zwracając m.in. uwagę na to, że w stowarzyszeniu była kontrola PIP, która nie potwierdziła zarzutów mobbingu. Tymczasem artykuł Schwertnera uruchomił lawinę medialnego linczu na duchownym z przekazem o bulwersujących praktykach, znanym księdzu bezwzględnym tyranie, który znęcał się nad pracownikami.
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej pomysłów samorządowców dotyczących zmian w finansowaniu lekcji religii.
Wprawdzie Czesław Michniewicz do końca roku pozostaje selekcjonerem kadry, ale to, że prezes Kulesza nie przedłużył z nim kontraktu, pozostawia tylko cień złudzeń, że koniec roku będzie końcem przygody Michniewicza z kadrą.
Sąd Okręgowy w Krakowie podtrzymał wyrok uniewinniający kierowniczkę Ikei, która zwolniła pracownika za wpis rzekomo dyskryminujący osoby LGBT. Pracownik w wewnętrznej sieci komunikacji (intranet) napisał, że „akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia”. Sąd apelacyjny uznał, że „powodem zwolnienia pracownika nie była wiara, ale dyskryminacja innych osób w miejscu pracy”.
Marta Lempart postanowiła zaprotestować przed domem Jarosława Kaczyńskiego w dniu rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych. „Parasolką w Kaczyńskiego” to akcja absurdalna nie tylko dlatego, że prezes PiS żadnych praw kobietom nie odebrał, a raczej poprawił ich kondycję, m.in. przez obniżenie wieku emerytalnego czy dodatki socjalne.
Polska w drugim meczu na mundialu pokonała Arabię Saudyjską 2:0. Po nudnym spotkaniu z Meksykiem tym razem nie brakowało zwrotów akcji i wielkich emocji. Dzięki wygranej Biało-Czerwoni są coraz bliżej fazy pucharowej. Wprawdzie mecz wygrywa cała drużyna, ale różnicę robią wybitne indywidualności. W sobotę liderzy nie zawiedli.
Po pierwszym mundialowym starciu Biało-Czerwonych fanom futbolu towarzyszy dylemat szklanki w połowie pustej lub do połowy pełnej. Optymiści dostrzegą, że to pierwszy w XXI w. nieprzegrany inauguracyjny mecz na mundialu, a zdobyty punkt sprawia, że o awans możemy walczyć do ostatniego grupowego spotkania.