Cynizm zatankowany do pełna
Typowe symbole luksusu to biżuteria, złote zegarki, drogie samochody, wille etc.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Typowe symbole luksusu to biżuteria, złote zegarki, drogie samochody, wille etc.
Przez lata obserwowałem polską piłkę nożną z dziennikarskiego obowiązku.
Już wiele lat temu na łamach „Gazety Polskiej” opisywałem, jak w Rosji i na Białorusi postępuje systemowa militaryzacja dzieci i jak od najmłodszych lat wpaja się im wojskowy dryl. Zamiast szkolnych strojów – mundury, postacie w bajkach odgrywają role „gierojów”, a zajęcia w szkołach przypominają niekiedy obóz wojskowy, a nie wychowanie fizyczne.
77 proc. – w sondażach to nokaut, a nie chwilowa zadyszka, niegroźne zawahanie czy efekt sezonu ogórkowego. Tyle właśnie procent Polaków uważa, że rząd Donalda Tuska nie radzi sobie z aferami wokół służby zdrowia.
Dyktator Czeczenii Ramzan Kadyrow ostrzegł, że podległe mu siły są w stanie w każdej chwili ruszyć na Zachód, by uderzyć w państwa wspierające militarnie i politycznie Ukrainę. W tej deklaracji jednego z najbardziej gorliwych namiestników Putina nie ma cienia przypadku – ani pod względem momentu, ani przyjętej formy.
Polska stała się państwem przetrwania dla obywateli. I to na wielu płaszczyznach. Rządzący snują kolejne wizje, jak to nasza gospodarka rośnie w siłę i jest odporna na wszelkiego rodzaju kryzysy.
Czyżby Alaksandr Łukaszenka obawiał się powtórki masowych protestów po sfałszowanych tzw. bezwyborach w 2020 r.? Świadczą o tym doniesienia tamtejszych środowisk opozycyjnych o trwających od miesięcy ćwiczeniach białoruskiej milicji z pacyfikacji i rozpędzania demonstracji.
Myślałem, że bardziej skompromitowanej organizacji od FIFA (Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej) już nie ma. Od dawna jest to świątynia mamony, gdzie ducha sportowej rywalizacji i wyższe idee zastąpiły bezwstydne usypywanie hałd pieniędzy i działanie według zasady „kto da więcej!”, czego trwający mundial jest kolejnym przykładem.
Białoruski reżim, choć sam przedstawia siebie jako krzewiciela pokoju, od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę nie jest wyłącznie cichym zapleczem logistycznym armii Putina, lecz pełnoprawnym wsparciem dla agresora.
Szczerze powiedziawszy, nie zazdroszczę komuś, kto w najbliższym czasie wybiera się samochodem na wakacje. Zwłaszcza jeśli do pokonania ma sporo kilometrów. Na stacjach benzynowych od środy czeka na kierowców niemiła niespodzianka.
Rząd Donalda Tuska chwalił się miliardami z programu SAFE, a tymczasem na zbrojenia wydano dotychczas zaledwie ułamek tych środków. – Obronnością zarządzają ludzie, którzy się na tym nie znają. W warunkach pokojowych, w kraju nie otoczonym wrogami, moglibyśmy to jakoś zbagatelizować. W obecnej sytuacji to jednak jawne igranie z bezpieczeństwem – mówi nam Piotr Kaleta, poseł PiS, członek Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (SKON).
Wyrok sądu apelacyjnego okazał się łagodniejszy niż przewidywano, co dla szefowej prawicowego obozu oznacza jedno: polityczne przeżycie. Sprawa ta nie wyprowadzi Francuzów na barykady, ale po raz kolejny obnaża potężny kryzys instytucjonalny kraju, w którym obywatele od dawna nie mają zaufania do wymiaru sprawiedliwości – mówi portalowi Niezależna.pl Kacper Kita, ekspert ds. Francji. Dziś wieczorem liderka francuskiej prawicy zapowiedziała, że wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.