Pekin traci nerwy
Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej opublikowała w ciągu trzech dni (22–24 czerwca) serię coraz ostrzejszych wpisów na portalu X, wymierzonych w Tajwan i polskich zwolenników bliższych relacji z Tajpej.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej opublikowała w ciągu trzech dni (22–24 czerwca) serię coraz ostrzejszych wpisów na portalu X, wymierzonych w Tajwan i polskich zwolenników bliższych relacji z Tajpej.
Unia Europejska znalazła odpowiedź na chińską ekspansję handlową – wprowadza opłatę w wysokości 3 euro od kategorii produktu w paczce z Temu czy Shein.
Wiceszefowa Komisji Europejskiej Kaja Kallas oświadczyła po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Luksemburgu, że służby potwierdziły szkolenie przez chińskie wojsko rosyjskich żołnierzy walczących na Ukrainie.
2 czerwca w ambasadzie ChRL w Warszawie odbył się China Day, dzień otwarty reklamujący chińską technologię. Gwiazdą był „Edward Warchocki”, humanoid sprzedawany Polakom jako rodzimy wynalazek. Jego występ właśnie tam, w placówce ChRL, był najjaśniejszym potwierdzeniem tego, co twórcy przemilczeli: to chińska maszyna, model Unitree G1, produkt firmy z Hangzhou.
W przededniu 37. rocznicy masakry na Placu Tiananmen Wang Dan, jeden z przywódców ruchu studenckiego z 1989 r., sformułował gorzką lekcję: studenci nie rozumieli natury Komunistycznej Partii Chin. Wierzyli, że wszyscy Chińczycy są jednym narodem i wspólnymi gospodarzami swojego kraju, że z władzą można rozmawiać jak równy z równym.
Cały zachodni świat – z USA na czele – ogranicza dziś zależność od Chin w strategicznych sektorach: półprzewodnikach, sieciach 5G, bateriach, surowcach krytycznych, infrastrukturze portów i kolei. A właśnie w tym momencie w Polsce ukazuje się obszerny raport, który idzie pod prąd: przekonuje, że niepotrzebnie trzymamy Chiny na dystans i powinniśmy otworzyć się na kapitał Państwa Środka. Wydała go organizacja Asian Forum – zrzeszająca spedytorów, importerów, kancelarie obsługujące chińskich inwestorów, czyli firmy, które zarabiają tym więcej, im szerzej Polska otworzy drzwi ChRL.
Decyzja Electromobility Poland o podjęciu współpracy z Foxconn to realna zmiana kursu. Po wcześniejszych rozmowach z chińskimi firmami Polska wybiera partnera z Tajwanu – czyli z obszaru współpracującego z gospodarkami Zachodu, a nie podporządkowanego Komunistycznej Partii Chin.
Do polskich kin trafił chiński film o masakrze w Nankinie. Widz ma uwierzyć, że to tylko kino historyczne. A tak nie jest. W państwie takim jak Chińska Republika Ludowa produkcje tego rodzaju powstają w określonym celu i określonym kontekście politycznym. Są częścią aparatu państwowego. „Masakra w Nankinie” – w międzynarodowej dystrybucji „Dead to Rights” – to przykład, jak realna tragedia z czasów II wojny chińsko-japońskiej zostaje przerobiona na narzędzie współczesnej walki o wpływy.
Gdy prezydent Tajwanu Lai Ching-te szukał zgody na przelot do Eswatini po tym, jak kolejne państwa – pod naciskiem Chin – zamykały swoją przestrzeń powietrzną, Berlin odmówił. Jak ujawnił Bloomberg, decyzja zapadła po kalkulacji ryzyka i telefonie z Pekinu.
Wypowiedź Donalda Tuska dla „Financial Times”, podważająca wiarygodność USA, była de facto „podaniem piłki”. Chwilę później Friedrich Merz dorzucił narrację o „upokarzanej Ameryce” i słabości Donalda Trumpa wobec Iranu.
Decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o zakazie startu mężczyzn w dyscyplinach kobiecych to przełom i definitywne zamknięcie etapu ideologicznego chaosu w sporcie. Wreszcie ktoś powiedział „dość” – w dużej mierze jako efekt wyraźnego stanowiska, jakie prezentował prezydent USA Donald Trump – i przywrócił podstawowe zasady uczciwej rywalizacji.
Jeszcze niedawno Tajwan był stawiany jako przykład ambitnej polityki odchodzenia od energii jądrowej. Kolejne reaktory zamykano w imię ideologii „zielonej transformacji”, zakładając, że gaz i OZE wystarczą, by utrzymać stabilność systemu.
Tegoroczna gala wręczenia Oscarów po raz kolejny pokazała hipokryzję Hollywood w najczystszej postaci. Aktor Javier Bardem ze sceny ogłosił: „Nie dla wojny” i „Wolna Palestyna”. Sala natychmiast wybuchła oklaskami.
Autorytarni przywódcy od lat karmią swoje społeczeństwa agresywną antyzachodnią propagandą. Straszą „zgniłym Zachodem”, oskarżają go o moralny upadek i przedstawiają go jako największe zagrożenie dla własnej cywilizacji.
Wszystko wskazuje na to, że reżim ajatollahów w Iranie może zostać obalony w wyniku zdecydowanych działań strategicznych administracji prezydenta USA Donalda Trumpa. Jednak taki scenariusz nie musi oznaczać końca ideologii islamizmu. Ayaan Hirsi Ali – znana krytyk politycznego islamu, była muzułmanka, urodzona w Somalii, działaczka na rzecz wolności słowa i praw kobiet, a także autorka cenionych w środowiskach konserwatywnych książek – zwraca uwagę, że ideologie rzadko znikają wraz z upadkiem jednego reżimu. W swoim komentarzu pt. „Iran się rozpada, ale islamizm się rozprzestrzenia” („Iran Is Collapsing, but Islamism Is Spreading”), opublikowanym na portalu publicystyczno-analitycznym Free Press, przekonuje, że nawet jeśli system władzy w Teheranie upadnie, polityczny islam może po prostu zmienić swoje geograficzne centrum. A miejscem, w którym będzie szukał nowej przestrzeni do rozwoju, może stać się Europa.
Radosław Sikorski w exposé deklarował lojalność wobec USA, ale jednocześnie podważył ich wiarygodność. Włączył się w niemiecką grę osłabiającą relacje transatlantyckie.
Aslıhan Bozatemur, urodzona w Austrii Turczynka i radna Socjalistycznej Partii Austrii (SPÖ) w Wiedniu, blokuje budowę pomnika króla Jana III Sobieskiego – bohatera, który w 1683 r. ocalił całą chrześcijańską Europę przed osmańską inwazją.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz w tym tygodniu udaje się z wizytą do Chin, aby rozmawiać o przyszłej współpracy między Europą a Pekinem. Podróż ta ma miejsce w kontekście rosnącego wsparcia Chińskiej Republiki Ludowej dla Moskwy, w tym dostarczania dronów Rosji za pośrednictwem Tajlandii. Merz, przyjmując postawę jastrzębia i obiecując pomoc Ukrainie, jednocześnie marzy o sojuszu z największym sponsorem Kremla.
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa ponownie oskarżyła Chiny o przeprowadzenie tajnego testu jądrowego, ujawniając dodatkowe szczegóły techniczne. Co więcej, zdaniem Departamentu Stanu Chiny przygotowują się obecnie do kolejnej próby.