Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Hanna Shen
18.06.2026 13:01

Bruksela udaje zdziwienie

Wiceszefowa Komisji Europejskiej Kaja Kallas oświadczyła po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Luksemburgu, że służby potwierdziły szkolenie przez chińskie wojsko rosyjskich żołnierzy walczących na Ukrainie.

Ministrowie zgodzili się na nałożenie sankcji wobec kilku chińskich podmiotów. Szczegóły ujawnił w maju Reuters. Około 200 żołnierzy przeszkolono w chińskich bazach w Pekinie i Nankinie na podstawie tajnej umowy z lipca 2025 r. Część z nich trafiła na front. Pekin zaprzeczył. UE niczego nie odkryła, tylko przyznała to, czego długo nie chciała przyznać. Europejskie służby wiedziały od miesięcy. Bruksela przymykała oko, bo Chiny były zbyt ważnym partnerem handlowym, a uzależnienie od chińskich łańcuchów dostaw było zbyt głębokie, żeby psuć relacje niewygodnymi pytaniami. Tymczasem Pekin dostarczał komponenty do rosyjskich dronów, wspierał rosyjską gospodarkę wojenną i szkolił rosyjskich żołnierzy na własnym terytorium. To nie neutralność. To współudział w agresji na suwerenne państwo. Chiny są uczestnikiem tej wojny – po stronie Moskwy. Jeśli Bruksela tego nie rozumie, to nie można się dziwić, że Pekin traktuje ją jak naiwnego petenta.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE