michał woś
Sprawa Funduszu Sprawiedliwości wchodzi na wokandę. “Ten proces od początku do końca jest szyty"
Rusza proces w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, wokół którego roi się od kontrowersji. Dotyczą one postępowania przygotowawczego, podczas którego doszło do bezprawnych działań prokuratury, jaki i postępowania przed sądem. Wielomiesięczne i przedłużane areszty wydobywcze, nieludzkie traktowanie zatrzymanych, a w końcu niewłaściwa i niedająca rękojmi bezstronności obsada sądu - to wszystko składa się na kontekst procesu, który ma być mocnym akordem tzw. rozliczeń w wykonaniu koalicji 13 grudnia. Poseł Marcin Romanowski w rozmowie z portalem Niezalezna.pl zwraca uwagę na “metody rodem z kryptodyktatury” oraz “lawinę rażących naruszeń proceduralnych”. Natomiast Michał Woś podkreśla, że “każde działanie ze strony oskarżanych urzędników ministerstwa sprawiedliwości było legalne i zgodne z prawem”.
„Sprzęt do łapania kryminalistów jest łapówką w oczach państwa”. Woś usłyszał zarzut w prokuraturze
W państwie polskim sprzęt do łapania kryminalistów, bandziorów jest łapówką w ich oczach - oznajmił poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś. Prokuratura zarzuca politykowi wręczenie łapówki Centralnemu Biurowi Antykorupcyjnemu. Miałoby nią być dofinansowanie na oprogramowanie Pegasus.
„Nie wierzę, że Tusk i Bodnar o tym nie wiedzieli”. Woś wyjaśnia, jak Cyba mógł wyjść na wolność
Nie wierzę, że o tej sprawie nie wiedział Donald Tusk, nie wiedział Adam Bodnar i nie wierzę, że nie wiedziała o tym odpowiedzialna za więziennictwo wiceminister sprawiedliwości pani Ejnchart - mówił o wypuszczeniu na wolność Ryszarda Cyby były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Na antenie Telewizji Republika dokładnie wyjaśnił, jak w takich przypadkach działają procedury penitencjarne i podkreślił, że decyzja o uwolnieniu Cyby to "sygnał polityczny".