Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Rajd na KRS. Woś zakpił ze śledczych: Uchylajcie nam immunitet - będzie piękna debata w Sejmie

Ciekawe jednak, że media donosiły, że w którejś z tych teczek znajdują się akta z postępowania dyscyplinarnego, prowadzonego wobec pana Waldemara Żurka - mówił dziś w Telewizji Republika Michał Woś, odnosząc się do środowych czynności prokuratorów w Krajowej Radzie Sądownictwa. Zakpił też z doniesień o możliwych konsekwencjach, jakie mogą czekać jego oraz Dariusza Mateckiego.

W środę dwóch prokuratorów w obstawie przynajmniej kilkudziesięciu policjantów weszło do budynku Krajowej Rady Sądownicwa żądaniem wydania akt postępowań dyscyplinarnych. Po odmowie jednej z pracowniczek KRS, śledczy przeszli do wariantu siłowego. Ślusarze rozwiercali kolejne zamki drzwi, pancernych szaf i sejfów, po czym śledczy wszystko skrupulatnie opróżniali.

Na miejscu - jako osoba przybrana - był Michał Woś. Polityk Prawa i Sprawiedliwości opowiedział na antenie Telewizji Republika o wydarzeniach w KRS.

- To jest bandytyzm, dlatego pojechaliśmy na miejscu z Darkiem Mateckim. Przedarliśmy się przez kordon policji, bo przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa nas zalegalizowała, zgłaszając nas jako osoby przybrane. Już wyczytaliśmy, że prokuratura rozważa prawnokarne konsekwencje dla Wosia i Mateckiego za transmitowanie na antenie Telewizji Republika tego, co działo się wewnątrz - mówił.

Zwrócił się do śledczych:

„razem z posłem Mateckim czekamy. Uchylajcie nam immunitet - będzie piękna debata w Sejmie. Mamy jeszcze trochę materiałów, które można opublikować”.

Zaznaczył, że „w normalnej procedurze powinno być tak, każdy jeden zabezpieczony dokument powinien być stosownie opisany”.

- Tu wszystko pakowano do worów. Brali żółty segregator i opisywali to… „żółty segregator”. Co teraz w tych segregatorach się pojawi, albo co z nich zniknie… Tego nie wiemy. Ciekawe jednak, że media donosiły, że w którejś z tych teczek znajdują się akta z postępowania dyscyplinarnego, prowadzonego wobec pana Waldemara Żurka

- przekazał polityk.

Podkreślił, że wszystko działo się  w dniu debat w Sejmie nad ustawami o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o „przywróceniu praworządności”.

- Chodziło o pokaz siły - chciał wyprężyć prawne muskuły, by nikt go ze stajni hejterskiej nie podgryzał - ocenił Woś.

Źródło: Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane