michał woś
Brejza chciał dopiec Wosiowi i pisze o... „puszczających zwieraczach”. „Język sprowadzili do rynsztoka”
Spora część polityków partii rządzących z entuzjazmem zareagowała na informację, że w sprawie polityka opozycji Michała Wosia trafił do sądu akt oskarżenia. Swoje trzy grosze w temacie dorzucił w mediach społecznościowych europoseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza. Między nim a Wosiem wywiązała się krótka dyskusja. Zakończył ją Brejza. W sposób niekoniecznie przystający reprezentantowi Polski na arenie międzynarodowej.
„Nie wierzę, że Tusk i Bodnar o tym nie wiedzieli”. Woś wyjaśnia, jak Cyba mógł wyjść na wolność
Nie wierzę, że o tej sprawie nie wiedział Donald Tusk, nie wiedział Adam Bodnar i nie wierzę, że nie wiedziała o tym odpowiedzialna za więziennictwo wiceminister sprawiedliwości pani Ejnchart - mówił o wypuszczeniu na wolność Ryszarda Cyby były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Na antenie Telewizji Republika dokładnie wyjaśnił, jak w takich przypadkach działają procedury penitencjarne i podkreślił, że decyzja o uwolnieniu Cyby to "sygnał polityczny".
Woś w TV Republika: Prokuratura usiłowała mi postawić zarzut. Uważam, że nieskutecznie
Tusk wmówił społeczeństwu, że była jakaś masowa inwigilacja, że każdy był podsłuchiwany. [...] W ciągu pięciu lat ten system (Pegasus - red.) zastosowano - zawsze za zgodą sądu - 578 razy - mówił w Telewizji Republika poseł Suwerennej Polski Michał Woś. Polityk opisał wizytę w gmachu Prokuratury Krajowej. Jak podkreśla, zarzutów mu nie postawiono, a usiłowano to zrobić.